SUPERLIGA KOBIET

W meczu drugiej kolejki Azoty Puławy pokonały Śląsk Wrocław 26:20

Dodano: 9 września 2015, 20:58

Leos Petrovsky i Nikola Prce (z prawej) nie mieli problemów z pokonaniem osłabionego kadrowo Śląska Wrocław, fot. Maciej Kaczanowski<br />
<br />
Leos Petrovsky i Nikola Prce (z prawej) nie mieli problemów z pokonaniem osłabionego kadrowo Śląska Wrocław, fot. Maciej Kaczanowski

Spotkanie rozpoczęło się z 20-minutowym opóźnieniem. Powodem były kłopoty z dojazdem gości. Przyjezdni zawitali do Puław jedynie w dziewięciosobowym składzie, tylko z jednym bramkarzem Krzysztofem Szczeciną.

Gospodarze wystąpili prawie w komplecie. Zabrakło tylko narzekającego na uraz bramkarza Jakuba Krupy.

Pierwsze trafienie w meczu zaliczył reprezentacyjny skrzydłowy Jakub Łucak wyprowadzając Śląsk na 1:0. Skutecznie w czwartej minucie odpowiedział Nikola Prce. Chwilę później puławianie wyszli na 5:2. Bramkarza przyjezdnych Krzysztofa Szczecinę pokonali dwukrotnie Jan Sobol, Leos Petrovsky i Robert Orzechowski. Zaniepokojeni takim biegiem zdarzeń goście wykorzystali pierwszą przerwę w grze.

Uwagi szkoleniowca Śląska Piotra Przybeckiego okazały się na tyle skuteczne, że w 10 min goście zmniejszyli straty do jednego trafienia. Na 5:4 trafił Michał Adamuszek. Po kwadransie Azoty prowadziły 8:6. Z dobrej strony prezentowali się w ekipie gospodarzy Prce i Jan Sobol, w składzie wrocławian obrotowy ze Słowenii Igor Zabić.

Z każdą kolejną minutą puławianie zaczęli powiększać przewagę. Dobrze prezentowała się obrona miejscowych, którą kierował Michał Kubisztal. Trener Ryszard Skutnik zdecydował się w pierwszej odsłonie na zgrywanie podstawowej siódemki. Jedyną zmianą w tym okresie było pojawianie się w ataku na środku rozegrania Piotra Masłowskiego w miejsce właśnie popularnego „Kubła”.

Po zmianie stron, kiedy wynik był już niezagrożony, puławski szkoleniowiec dał pograć zawodnikom wchodzącym z ławki. Na parkiecie meldowali się rozgrywający Bartosz Kowalczyk, skrzydłowy Adam Skrabania, obrotowi Paweł Grzelak i Mateusz Antolak, Kamil Mielczarski, a także bramkarz Sebastian Zapora. Golkiper Azotów grał jak z nut, trzykrotnie broniąc nawet rzuty karne. – Rozpoczęliśmy bardzo dobrze sezon i oby zwycięska seria trwała jak najdłużej – mówi Adam Skrabania.

Azoty Puławy – Śląsk Wrocław 26:20 (15:9)

Azoty: Bogdanow, Zapora – Petrovsky 2, Mielczarski, Kuchczyński 2, Orzechowski 5, Kubisztal 1, Skrabania, Przybylski, Grzelak, Masłowski 4, Kowalczyk, Krajewski 4, Prce 4, Sobol 4, Antolak. Kary: 8 minut.

Śląsk: Szczecina – Golubovic 3, Zabic 5, Adamuszek 4, Koprowski 1, Łucak 3, Białaszek 2, Witkowski 1, Andreou 1. Kary: 6 minut.

Sędziowali: Jacek Moskalczyk (Żarówka), Marcin Pazdro (Mielec). Widzów: 700.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
MKS Perła Lublin - Zagłębie Lubin 19:18
MKS Piotrcovia - Start Elbląg 23:37
PCM Kościerzyna - Pogoń Szczecin 27:38
KPR Jelenia Góra - Korona Hanball Kielce 29:25
Ruch Chorzów - KPR Kobierzyce 24:27
Energa Koszalin - Vistal Gdynia 26:25

TABELA

1. MKS Perła 11 30 356-224
2. Zagłębie Lubin 11 29 343-254
3. Start Elbląg 11 26 320-267
4. Vistal Gdynia 11 24 302-260
5. Pogoń Szczecin 11 22 301-278
6. Energa Koszalin 11 22 295-266
7. KPR Kobierzyce 11 12 269-288
8. MKS Piotrcovia 11 12 307-320
9. Jelenia Góra 11 11 258-341
10. Ruch Chorzów 11 4 282-353
11. Kościerzyna 11 3 261-385
12. Korona Handball 11 3 274-332
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!