SUPERLIGA KOBIET

Weronika Gawlik: Czasem brakuje sportowego nerwa

Dodano: 21 kwietnia 2016, 14:41

fot. Tomasz Rytych
fot. Tomasz Rytych

ROZMOWA Z Weroniką Gawlik, bramkarką MKS Selgros Lublin

Trzecie miejsce w Pucharze Polski to dla was powód do rozczarowania czy raczej radości, że tak szybko udało się podnieść po gorszym meczu w półfinale?

– Na pewno nie jest to zadowalający wynik. Liczyłyśmy na więcej, celowałyśmy w złoto. Ten sobotni mecz ewidentnie nam jednak nie wyszedł. Zagrałyśmy tak, jakbyśmy nie były przygotowane, że rywal będzie walczył.

Co jeszcze zadecydowało o porażce z Vistalem?

– Tak naprawdę to wszystko. Bo zabrakło i solidnej obrony, i skuteczności. W każdym elemencie byłyśmy troszkę słabsze od rywalek. Szczególnie w pierwszej połówce. Po przerwie ta gra była już nieco lepsza, lecz nie na tyle, żeby odrobić straty.

Ale już w meczu o brąz z Zagłębiem dałyście prawdziwy popis umiejętności. Zlanie Miedziowych na ich terenie, to chyba musiało dodać wam sporo pewności siebie.

– Zupełnie inaczej weszłyśmy w to spotkanie. Nauczone doświadczeniem dnia poprzedniego od początku nastawiłyśmy się na walkę i postawiłyśmy rywalkom twarde warunki. Gra kleiła się od samego początku, dziewczyny świetnie broniły. Oczywiście, to sport drużynowy, więc błędy też się zdarzały, ale było ich znacznie mniej niż w sobotę. Nawet gdy Zagłębie doszło nas na trzy bramki, czułyśmy się pewnie i wiedziałyśmy, że za moment znów odskoczymy.

Chwali pani koleżanki, ale to Weronika Gawlik zamurowała bramkę. Tylko 17 wpuszczonych rzutów robi wrażenie.

– Dobrze się czułam, dobrze weszłam w mecz, ale prawda jest taka, że bramkarz broni, jak obrona pozwala. Dziewczyny mi pomogły, odbiłam kilka dobrych piłek i złapałam pewność siebie, która zbudowała mnie na dalszą część spotkania.

Brakuje wam trochę regularności, bo dobre mecze przeplatacie słabszymi. Z Piotrcovią też tak było. Z czego to wynika?

– Rzeczywiście, gramy w kratkę. Jeden dobry mecz, później wydaje nam się, że znów łatwo wygramy i może gdzieś brakuje motywacji. Takiego sportowego nerwa, adrenaliny. To sprawia, że dołujemy i znów musimy się odbudowywać i mobilizować.

Teraz przed wami mecze ze Startem Elbląg, który w sezonie zasadniczym przysporzył wam sporo kłopotów. Jest trochę obaw przed tymi spotkaniami?

– Wkraczamy w taką fazę, że nie ma łatwych rywali, każdego trzeba się obawiać. Ze Startem Elbląg znamy się jak łyse konie. Grałyśmy z nimi w tym sezonie więcej niż z innymi drużynami, ostatnio choćby w Pucharze Polski. To nie były łatwe mecze, ale wiemy, czego się po nich spodziewać. Co do taktyki, nasze trenerki na pewno przygotują coś, czym zaskoczymy Elbląg.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
MKS Perła Lublin - Zagłębie Lubin 19:18
MKS Piotrcovia - Start Elbląg 23:37
PCM Kościerzyna - Pogoń Szczecin 27:38
KPR Jelenia Góra - Korona Hanball Kielce 29:25
Ruch Chorzów - KPR Kobierzyce 24:27
Energa Koszalin - Vistal Gdynia 26:25

TABELA

1. MKS Perła 11 30 356-224
2. Zagłębie Lubin 11 29 343-254
3. Start Elbląg 11 26 320-267
4. Vistal Gdynia 11 24 302-260
5. Pogoń Szczecin 11 22 301-278
6. Energa Koszalin 11 22 295-266
7. KPR Kobierzyce 11 12 269-288
8. MKS Piotrcovia 11 12 307-320
9. Jelenia Góra 11 11 258-341
10. Ruch Chorzów 11 4 282-353
11. Kościerzyna 11 3 261-385
12. Korona Handball 11 3 274-332
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!