SUPERLIGA

Azoty Puławy zagrają u siebie z Meblami Wójcik Elbląg

Dodano: 15 września 2017, 15:49
Autor: grom

Piłkarze Azotów wciąż nie grają tak, jak oczekują ich kibice
Piłkarze Azotów wciąż nie grają tak, jak oczekują ich kibice (fot. Grzegorz Sierocki/KS Azoty Puławy)

Dla gospodarzy będzie to okazja do poprawienia swojego wizerunku w oczach kibiców. Po ostatniej kolejce brązowi medaliści nie mają się czym chwalić.

Wprawdzie odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo, tym razem na wyjeździe, z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, ale dopiero po serii rzutów karnych. W regulaminowym czasie był remis 28:28, zaś w rzutach z siedmiu metrów puławianie wygrali 6:5. Również w inauguracyjnym występie, mimo wygranej różnicą dziewięciu trafień ze Stalą Mielec, zawodnicy trenera Daniela Waszkiewicza nie zachwycili. – Zdajemy sobie sprawę, że nie gramy tak, jak byśmy sobie tego życzyli i czego oczekują kibice – przyznaje rozgrywający Krzysztof Łyżwa.

Sporo zastrzeżeń po wyprawie do Piotrkowa było do postawy puławian w defensywie. – Nie możemy pozwolić sobie na brak koncentracji w grze obronnej. W starciu z każdym przeciwnikiem musimy być uważni – przekonuje szczypiornista.

Przed sezonem Azoty, trzecia ekipa minionych rozgrywek, typowana była do roli drużyny, która ma włączyć się do walki o coś więcej, niż tylko brązowy medal. Zaczęło się mówić o walce o drugie miejsce w kraju, czyli o rozdzieleniu na podium mistrzostw Polski wielkiej dwójki: Vive Kielce i Orlen Wisły Płock. W tym celu dokonano ważnych transferów. Do Puław zawitał Witalij Titow z KPR Legionowo, król strzelców PGNIG Superligi (175 goli w 31 meczach), jak też inny czołowy strzelec Mateusz Seroka z MMTS Kwidzyn. Pojawili się także kolejny prawy rozgrywający Marko Panić, grający na lewej połówce Paweł Podsiadło, lewoskrzydłowi Wojciech Gumiński i Piotr Jaroszewicz oraz obrotowy Tomasz Kasprzak. Również nowy trener Daniel Waszkiewicz ma być gwarantem jeszcze większych, niż ostatnio, sukcesów. Od zespołu z al. Partyzantów oczekiwać się będzie serii wygranych.

Tak też będzie w spotkaniu z zespołem z Elbląga. Meble Wójcik, obecnie czwarta ekipa grupy granatowej, plasująca się w klasyfikacji za Vive, Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin, przyjedzie do Puław urwać punkty faworytowi. – Z pewnością nasze niezbyt przekonujące wygrane sprawią, że rywale nie będą mieli nic do stracenia i zechcą wykorzystać naszą słabszą dyspozycję – twierdzi Łyżwa. I zaraz dodaje: – chcemy zwyciężać i dlatego musimy podejść bardo poważnie do tego przeciwnika. Tylko pełna mobilizacja przyniesie sukces.

Przeciwko Meblom nie będzie mógł wystąpić rozgrywający Piotr Masłowski, który nie jest jeszcze w pełnej dyspozycji po razie.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 września 2017 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No ta..wszystko ładnie pięknie,tylko autor mógł umieścić datę i godzinę tego spotkania. Równie dobrze mogą grać ..,,u siebie z Meblami Wojcik Elbląg" za miesiąc..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

2 kolejka
PGE Vive Kielce - Zagłębie Lubin 32:24
Orlen Wisła Płock - Sandra Spa Pogoń 27:21
MMTS Kwidzyn - Spójnia Gdynia 32:27
Gwardia Opole - Wybrzeże Gdańsk 30:28
Azoty Puławy - Meble Wójcik Elbląg 30:19
KPR Legionowo - Piotrkowianin 23:23
NMC Górnik Zabrze - Chrobry Głogów 28:26
MKS Kalisz - Stal Mielec 30:27

TABELA

1. Azoty Puławy 3 10 90:70
2. Gwardia Opole 3 10 80:68
3. ORLEN Wisła Płock 3 10 95:64
4. Wybrzeże Gdańsk 3 5 76:79
5. MKS Kalisz 3 4 78:95
6. Stal Mielec 3 3 82:90
7. Piotrkowianin 3 2 73:82
8. Pogoń Szczecin 3 0 61:72
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!