Piłka ręczna

Szczypiornistki MKS Selgros muszą w kilka dni pokonać ponad dwa tysiące kilometrów

Dodano: 5 września 2014, 08:15
Autor: Kamil Kozioł

Wszystko przez nieszczęśliwie ułożony kalendarz ligowy. Mistrzynie Polski na inaugurację rozgrywek zmierzyły się z KPR Jelenia Góra. Wyjazd na drugi koniec Polski okazał się udany, bo podopieczne Sabiny Włodek wygrały 38:24.

Jednak bezpośrednio po meczu zawodniczki MKS Selgros od razu wsiadły do autokaru i udały się w drogę powrotną. W Lublinie nie spędziły jednak zbyt dużo czasu. Już dzisiaj musiały ponownie ruszyć w podróż, tym razem do Tczewa, gdzie w sobotę zagrają z miejscowym Samborem.

- Nie jest to komfortowa sytuacja, ale w przeszłości radziłyśmy sobie z większymi problemami. Minusem jest to, że nie mamy czasu na trening. Nie zamierzamy jednak szukać wymówek.

Jesteśmy faworytem sobotniej konfrontacji i zamierzamy przywieźć z Tczewa dwa punkty - zapowiada Monika Marzec, druga trener MKS Selgros.

Sztab szkoleniowy MKS ma coraz większy komfort przy ustalaniu meczowego składu. W środę po raz pierwszy po kontuzji pojawiła się na parkiecie Joanna Drabik. Jej powrót sprawił, że upadł pomysł z wykorzystaniem jako kołowej Małgorzaty Roli, nominalnej skrzydłowej.

Szybciej do zdrowia wraca także Joanna Szarawaga. 20-letnia obrotowa blisko rok temu zerwała więzadła i wydawało się, że jej rehabilitacja potrwa jeszcze kilka tygodni dłużej.

- W poniedziałek Asia pojawiła się na zajęciach i zakomunikowała, że dostała od lekarza pozwolenie na treningi z zespołem. Do Tczewa oczywiście jeszcze nie pojedzie. Będziemy ją powoli wprowadzać do gry - chwali swoją podopieczną Marzec.

Sporą zagadką była również postawa zespołu w defensywie. W poprzednich sezonach spokój na środku obrony zapewniała Alina Wojtas. Reprezentantka Polski przeniosła się jednak do Larviku, dlatego Sabina Włodek w lecie długo zastanawiała się nad zestawieniem defensywy. Ostatecznie postawiła, że trzon obrony będzie stanowił duet Marta Gęga - Dorota Małek.

Mecz w Jeleniej Górze potwierdził, że sztab szkoleniowy podjął słuszną decyzję. - Defensywa była naszą mocną stroną w środowym spotkaniu. Z kolei w ataku bramki rozłożyły się na cały zespół - wyjaśnia Marzec.

W Tczewie zabraknie kontuzjowanych Katarzyny Kozimur, Weroniki Gawlik i Jessicy Quintino. Nie wiadomo, czy zagrają Dagmara Nocuń i Patricia Diana de Jesus, które wciąż czekają na świadectwa transferowe.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!