Piłka ręczna

Trener SPR Edward Jankowski: Wszystko jest możliwe

Dodano: 9 maja 2011, 18:30
Autor: Kamil Kozioł

Edward Jankowski (Bartłomiej Żurawski)
Edward Jankowski (Bartłomiej Żurawski)

SPR AZS Pol Lublin w finałowej rywalizacji o mistrzostwo Polski przegrywa 0:2 z Zagłębiem Lubin. Lublinianki mogą szczególnie żałować niedzielnego spotkania, w którym przegrały po dogrywce 30:33. O podsumowanie obu meczów poprosiliśmy Edwarda Jankowskiego, opiekuna SPR AZS Pol.

• Ciężko było panu zasnąć po niedzielnym meczu? Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki...
– Ciężko, bo powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Ciągle mam przed oczami tę końcówkę. Zagłębie było niesamowicie zdeterminowane, a nam w ostatnich minutach zabrakło sił. Przez cały mecz stosowałem małą rotację i to musiało odbić się na wytrzymałości dziewczyn.

• Ostatnią bramkę w regulaminowym czasie gry zdobyła Vanessa Jelić. Kto był odpowiedzialny za jej krycie?
– Nie chcę nikogo obarczać winą za ten błąd. Przede wszystkim piłka nie powinna dotrzeć do Jelić. W ostatniej akcji należało klinczować lub powstrzymać akcję faulem. Tymczasem Jelić dostała piłkę i nie miała problemu ze zmieszczeniem jej w naszej bramce. W końcówce zabrakło nam zimnej krwi.

• Przy dwóch bramkach przewagi szansę na rozstrzygnięcie losów spotkania miała Alina Wojtas, ale jej rzut poszybował wysoko ponad bramką...
– W ofensywie końcówka również nam nie wyszła. W naszych szeregach zabrakło dziewczyny, która umiałaby dłużej przytrzymać piłkę. Za wcześnie oddawaliśmy piłkę i niepotrzebnie spieszyliśmy się z rzutami.

• Mimo wszystko, niedzielny mecz wlał nieco optymizmu w serca lubelskich fanów. Zastanawia mnie jednak ta metamorfoza w drugim meczu. Co zmienił pan w zespole w porównaniu z sobotnim spotkaniem?
– Przede wszystkim pierwszy mecz fatalnie rozpoczęliśmy i później cały czas musieliśmy gonić Zagłębie. W 50 min zmniejszyliśmy różnicę do dwóch bramek, ale nie udało nam się dojść rywalek. W niedzielę nie pozwoliliśmy już odskoczyć przeciwniczkom.

• Mam wrażenie, że zabrakło nam nieco wsparcia w bramce. Absencja Justyny Jurkowskiej była bardzo odczuwalna...
– Nie patrzę na to w ten sposób. Pierwszy mecz naszym bramkarkom nie wyszedł, ale drugi był już znacznie lepszy. Trzeba jednak przyznać, że Anna Baranowska wpuściła kilka piłek z ostrego kąta, które nie powinny znaleźć drogi do siatki. Wiadomo, że Jurkowska jest bardziej doświadczoną golkiperką i wnosi sporo spokoju do naszej gry. Jednak w tym momencie jest kontuzjowana i nie ma sensu gdybać.

• Cieszy powrót do gry Sabiny Włodek, która w Lubinie była najskuteczniejszą zawodniczką SPR.
– Ale Sabina egzekwowała dużo rzutów karnych. W Lubinie brakowało nam dobrych kontrataków. Sabina nie jest jeszcze w pełni dyspozycji i nie mogła biegać na sto procent swoich możliwości.

• Czy to najtrudniejszy wasz finał w ostatnich latach?
– Tak, bo nie widziałem jeszcze tak mocno zdeterminowanego Zagłębia.

• Podczas długiej drogi powrotnej rozmawialiście o przyszłości klubu?
– Na razie nie ma o czym rozmawiać, bo klub nie ma ustalonego budżetu na przyszły sezon. W tym momencie nawet nie ma sensu dyskutować o jakichkolwiek transferach.

• Ale po sezonie kontrakty kończą się szesnastu zawodniczkom. Czy możliwy jest scenariusz, że wszystkie w czerwcu opuszczą SPR?
– W naszej sytuacji wszystko jest możliwe.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!