Piłka ręczna

W niedzielę decydujący mecz Azotów Puławy z Powenem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2013, 01:04

Kibice Azotów liczą na awans swojego klubu do półfinału (DW)
Kibice Azotów liczą na awans swojego klubu do półfinału (DW)

Już jutro dowiemy się, czy Azoty Puławy powalczą o medale mistrzostw Polski. Trzeci mecz pierwszej rundy play-off z Powenem Zabrze o godz. 20 w hali MOSiR

]Pierwsza próba wskoczenia przez Azoty do najlepszej czwórki superligi nie powiodła się. W środę gospodarze doznali wysokiej porażki na parkiecie w Zabrzu 26:34. To sprawiło, że stan rywalizacji został wyrównany na 1-1. Jutro konieczne będzie trzecie spotkanie.

Władze klubu i fani puławskiej siódemki nie mają zbyt dobrych nastrojów. W zespole aż roi się od kontuzji i urazów. W pierwszym meczu w Puławach nie wystąpili rozgrywający Krzysztof Łyżwa i Krzysztof Tylutki.

Na Śląsk drużyna trenera Marcina Kurowskiego pojechała bez kolejnego zawodnika drugiej linii, Rafała Przybylskiego. Leworęczny szczypiornista doznał groźnie wyglądającego urazu oka. Na szczęście wszystko jest już w porządku. – Ale nie wiadomo, czy zawodnik zagra w niedzielny wieczór – przyznaje drugi trener Azotów Piotr Dropek.

Nieobecność Przybylskiego była bardzo widoczna w Zabrzu. I choć jego zmiennik Michał Szyba rzucił pięć bramek, to druga linia funkcjonowałaby lepiej, gdyby drużyna wystąpiła w komplecie.

Z tym może być problem w decydującej rozgrywce. Jakby na złość urazu kolana nabawił się w środę kolejny rozgrywający, Dmytro Zinczuk. Kłopoty z palcem ręki rzucającej ma inny gracz drugiej linii Piotr Masłowski.

– Problemy Piotrka wkalkulowane są w uprawianie piłki ręcznej – mówi trener Dropek. – On i Dima Zinczuk są pod stałą opieką lekarzy i to oni zdecydują, czy gracze mogą wybiec na parkiet.

W związku z kłopotami kadrowymi Azoty zdecydowały się na zmianą terminu trzeciego meczu. Pierwotnie miał być rozegrany w sobotę o godz. 18. Wybrano niedzielę, godz. 20. Dodatkowy czas na odpoczynek przed kolejnym ciężkim spotkaniem zawodnicy przyjęli z zadowoleniem.

Miejscowym nie będzie łatwo pokonać Powen. – W tej parze spotkały się dwie równorzędne drużyny – uważa Dropek. – Każdy wynik jest możliwy.

– Nie wyobrażamy sobie, byśmy nie wykorzystali nadarzającej się okazji – uważa obrotowy Mateusz Kus. – Już piąty sezon gram w Puławach i chciałbym bardzo, abyśmy w końcu z sukcesem zagrali o medal.

Jeśli puławianie podejdą do spotkania bardzo bojaźliwie, popełniając mnóstwo błędów i niepotrzebnych strat, to w gronie Vive Targi Kielce, Orlen Wisła Płock i MMTS Kwidzyn, zabraknie siódemki Azotów.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!