Piłka ręczna

W rewanżu1/8 Challenge Cup Azoty Puławy zagrają dziś o godz. 18 z Initia Hasselt z Belgii

Dodano: 23 lutego 2013, 01:52

Puławscy kibice liczą na to, że dziś wieczorem będą mogli świętować sukces Azotów (JACEK ŚWIERCZYŃSK
Puławscy kibice liczą na to, że dziś wieczorem będą mogli świętować sukces Azotów (JACEK ŚWIERCZYŃSK

Puławianie staną przed szansą powtórzenia wyczynu sprzed dwóch lat, czyli awansu do ćwierćfinału Challenge Cup. Wówczas gospodarze wyeliminowali Stord Handball z Norwegii. Teraz na drodze staje wicelider belgijskiej ekstraklasy.

W uprzywilejowanej sytuacji są gospodarze, którzy w pierwszym meczu zremisowali z Initią 21:21. – To dobry wynik, choć odczuwamy spory niedosyt – przyznaje Maciej Stęczniewski, bramkarz Azotów.

Trudno się z tym nie zgodzić. Tym bardziej, że wygrana w Belgii wymknęła się w ostatnim momencie. Przez całe spotkanie to Azoty dyktowały warunki gry i prowadziły różnicą kilku bramek.

Jeszcze na 20 sekund przed końcową syreną na tablicy było 21:20 dla podopiecznych trenera Marcina Kurowskiego. Miejscowi uratowali remis w ostatniej akcji meczu.

– Pierwsze spotkanie powinniśmy wygrać, a wtedy przystępowalibyśmy do rewanżu z zapasem bramowym i może bardziej spokojni – uważa Stęczniewski.

Mecz w Belgii pokazał, że Azotom nie leży taki przeciwnik. W składzie drużyny z Hasselt nie ma zawodników o wybitnych umiejętnościach i predyspozycjach do gry w piłkę ręczną.

– Brakuje tam wysokich graczy, obdarzonych ponadprzeciętnymi zdolnościami – tłumaczy Marcin Kurowski, trener Azotów.

– Najgorsze jest jednak to, że rywale grają na tzw. zmęczenie przeciwnika. Bardzo długo, czasami aż do znudzenia, rozgrywają atak pozycyjny aby potem, w najmniej odpowiednim momencie, bez sygnalizacji rzucić na bramkę. Taka gra wymaga maksymalnej koncentracji przez cały mecz. I tak musimy podejść do rewanżu.

Przepustkę do kolejnej rundy Challenge Cup da wygrana, a nawet remis. W ostatnim przypadku ważne jest, aby wynik w Puławach był niższy od rezultatu z Belgii. Wówczas, większa liczba bramek zdobytych na wyjeździe premiować będzie Azoty.

Gospodarze podejdą do rewanżu uskrzydleni ligową wygraną 36:30 z Chrobrym Głogów. Bardzo dobrze funkcjonowała puławska obrona i wszyscy liczą na powtórkę w sobotni wieczór. – Agresja w defensywie i wykorzystywane stwarzane sytuacje bramkowe będą kluczem do sukcesu – twierdzi "Stenia”.

– Mecze z Siódemką Miedzią Legnica i z Chrobrym pokazały, że żadna drużyna, nawet ta najsłabsza, nie wychodzi na parkiet po to, aby przegrać. Nikogo nie można lekceważyć. Remisując w Belgii daliśmy naszym przeciwnikom nadzieję na dobry wynik. Dlatego przyjadą i będą walczyć o awans. My też zaczynamy od zera i musimy wygrać – mówi Kurowski.

W Azotach zabraknie kontuzjowanych: rozgrywających Krzysztofa Łyżwy i Krzysztofa Tylutkiego oraz skrzydłowego Jana Sobola.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!