Piłka ręczna

W sobotę Azoty Puławy wznawiają ligowe rozgrywki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 września 2010, 19:44

Zbliżający się sezon będzie próbą sił, ale przede wszystkim klasy puławskich Azotów i charakteru poszczególnych piłkarzy. Szczypiornistów czeka niezwykle trudne zadanie obrony czwartego miejsca wśród klubów polskiej ekstraklasy.

Aby tego dokonać trzeba zacząć wygrywać już od soboty, kiedy do Puław zawita zespół Chrobrego Głogów.

Kibice puławskiego szczypiorniaka z wielkim niepokojem spoglądają jednak w przyszłość. W drużynie, w porównaniu do ubiegłego sezonu, nie zaszły żadne zmiany kadrowe. Na takie rozwiązanie można spojrzeć z dwóch stron.

Z jednej gwarantuje to stabilny skład, zgranie i wzajemne rozumienie, co powinno być dodatkowym atutem. Z drugiej jednak strony brak świeżej krwi niesie za sobą ograniczenie potencjału i możliwości. Klubowi działacze nastawili się na politykę wzmocnień. Rzeczywistość jednak pokazała, że wcale nie jest o nie łatwo. Z dobrej strony pokazał się Maciej Dawidowski z SMS Gdańsk.

Młody, zdolny skrzydłowy, wpadł w oko puławskiemu szkoleniowcowi, ale na obecnym etapie swojej kariery, nie byłby w stanie wygrać rywalizacji na lewej stronie z liderem zespołu, Wojciechem Zydroniem. – Najpierw nie byliśmy pewni, na co tak faktycznie możemy sobie pozwolić w sprawach personalnych, a jak już wszystko okazało się jasne, wówczas było za późno.

Tuż przed okresem przygotowawczym polski rynek został już znacznie wydrenowany. Pozyskiwanie nowych graczy, planuje się najpóźniej w lutym – twierdzi trener Bogdan Kowalczyk.

Nic nie wyszło z rozmów z doświadczonym Pawłem Albinem, który ostatecznie wylądował w Stali Mielec. A jak grał, kibice w Puławach przekonali się podczas ostatniego meczu kontrolnego, w miniony piątek, właśnie z beniaminkiem (Azoty przegrały 28:34). Szczęścia nie mieli także dwaj testowani obcokrajowcy: Serb Milos Mitrović oraz Bułgar Miroslav Vladkov.

Pierwszy wystąpił w sparingu z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, zdobywając cztery bramki, ale doznał kontuzji. Vladkov wybrał się nawet na turniej do Dzierżoniowa, jednak zaraz po nim spakował walizkę i powrócił do kraju. – Obaj niczym się nie wyróżnili, nie byli lepsi od naszych zawodników na tych pozycjach – zauważa popularny "Kowal”.

Azotom, na razie, nie udało pozyskać kogoś nowego. Za to, aż nadto widoczne są ubytki kadrowe. Nadal kontuzjowani są dwaj rozgrywający: Remigiusz Lasoń i Dimitrij Zinczuk. Tej dwójki jeszcze długo nie zobaczymy na ligowych parkietach. Szanse na występ, jeszcze we wrześniu, mają za to inni zawodnicy leczący urazy: Michał Szyba i Oleg Simonow.

W takiej sytuacji, już przeciwko Chrobremu, puławianie mogą wystąpić w mocno eksperymentalnym składzie, z juniorem Pawłem Kowalikiem na prawym rozgraniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!