Piłka ręczna

W sobotę o godzinie 18 Azoty Puławy rozegrają trzeci mecz o brązowy medal z Górnikiem Zabrze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2014, 13:43

Jeśli gospodarze zwyciężą, niedzielne spotkanie rozpocznie się również o 18. W przypadku porażki, to górnicy wrócą do domu z krążkami z najmniej cennego kruszcu.

Wyprawa do Zabrza w ubiegły weekend zakończyła się niepowodzeniem czwartej drużyny poprzedniego sezonu. Azoty dwukrotnie uległy zabrzanom różnicą zaledwie jednej bramki (33:34 i 29:30). Przed dzisiejszą konfrontacją znalazły się pod ścianą. Jeśli nadal marzą o wywalczeniu pierwszego w historii klubu medalu mistrzostw Polski, muszą teraz wygrać trzy kolejne spotkania: dwa na swoim parkiecie i decydujące w hali rywala.

W rywalizacji Azotów z Górnikiem własny parkiet jest bardzo ważnym argumentem na drodze do sukcesu. Już w sezonie zasadniczym mieliśmy okazję się o tym przekonać. W Zabrzu zwyciężali zabrzanie, w Puławach podopieczni trenera Bogdana Kowalczyka.

- W dwóch spotkaniach o brąz zrobiliśmy co do nas należało - wygraliśmy u siebie. Wykorzystaliśmy atut własnego parkietu i o to chodziło - przekonywał rozgrywający Górnika Mariusz Jurasik.

Były reprezentant Polski ma sposób na puławian i razem z kolegami chce postawić kropkę nad „i”. - Stać nas na zwycięstwo choć raz w Puławach. Musimy poprawić naszą grę w obronie i powinno być dobrze - zapowiada.

Tylko sobotnia wygrana przedłuży nadzieje gospodarzy na medal.

- Potrafimy wygrać z Górnikiem na swoim parkiecie - twierdzi szkoleniowiec Azotów Bogdan Kowalczyk.

- Musimy zagrać na takim poziomie, jak w pierwszym meczu w Zabrzu. To było bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Musimy poprawić bardzo niewiele, kilka drobnych szczegółów.

W Puławach wszyscy mają nadzieję, że tym razem na wysokości zadania staną sędziowie. Ich praca na Śląsku wzbudziła sporo kontrowersji. Chodzi o aferę z awarią zegara w pierwszym meczu. Na cztery sekundy przed końcem, przy wyniku 33:34, Azoty przeprowadziły ostatnią akcję, niestety nie zakończoną bramką. Następnie, kiedy okazało się, że zegar nie wskazuje aktualnego czasu, interweniowali u arbitrów.

- Mam nadzieję, że jakość sędziowania na naszym parkiecie będzie na znacznie wyższym poziomie - mówi trener Kowalczyk.

Umiejętności obu zespołów są zbliżone. Świadczą o tym rozstrzygnięcia spotkań w Zabrzu. - Czasami dwie, trzy minuty i kilka akcji mogą rozstrzygnąć losy meczu. Tak było w naszym przypadku - mówi popularny „Kowal”.

POZNAMY SIÓDEMKĘ 10-LECIA

Przed sobotnim meczem z Górnikiem Zabrze puławski klub ogłosi wyniki plebiscytu na „Najlepszą siódemkę i trenera 10-lecia KS Azoty Puławy”. Z kolei w przerwie spotkania poznamy kibiców, którzy byli najbliżej wytypowania właściwej „siódemki”.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
Piotrkowianin - Zagłębie Lubin 29:26
Spójnia Gdynia - Gwardia Opole 7 listopada
Wybrzeże Gdańsk - MKS Kalisz 11 litsopada
Meble Wójcik Elbląg - PGE Vive Kielce 22:38
Orlen Wisła Płock - KPR Legionowo 37:25
NMC Górnik Zabrze - Azoty Puławy 36:34
Sandra Spa Pogoń - Chrobry Głogów 28:30
Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 37:32

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 6 20 188:133
2. Azoty Puławy 6 15 174:155
3. Gwardia Opole 5 10 123:136
4. Piotrkowianin 6 9 159:174
5. Wybrzeże Gdańsk 5 8 132:131
6. MKS Kalisz 5 7 129:149
7. Stal Mielec 6 6 169:201
8. Pogoń Szczecin 6 0 127:156
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!