Piłka ręczna

We wtorek druga odsłona pojedynku play-off pomiędzy SPR, a Startem Elbląg

Dodano: 15 marca 2010, 17:58

Po pierwszym spotkaniu ze Startem w praktyce wiele powinno być już jasne. Elblążanki zebrały w Lublinie tęgie baty przegrywając gładko 18:44. We wtorek o godz. 18. lublinianki powinny zrobić ostatni krok do półfinału play-off. Czy po blamażu w Randers będą jednak w stanie postawić kropkę nad "i”?

W niedzielę lublinianki stoczyły ciężki bój w duńskim Randers. Nakład sił nie przełożył się zupełnie na wynik. W końcówce meczu nasze zawodniczki "oddychały już rękawami”, a SPR uległ miejscowym różnicą aż dziesięciu bramek.

Na tak wysokim poziomie rywalizacji oznacza to w praktyce pożegnanie się z rozgrywkami pucharowymi jeszcze przed meczem rewanżowym. Teoretycznie teraz cała para może pójść w jeden gwizdek – walkę o kolejne mistrzostwo kraju.

– Wyjdziemy na mecz ze Startem z myślą o zwycięstwie. Chcemy załatwić kwestię awansu w dwóch meczach. O trzecim nie ma mowy. Kalendarz i tak jest napięty – mówi Monika Marzec. Kołowa SPR nie ukrywa, że mimo dziesięciobramkowej przegranej w Randers w lubelskiej ekipie panuje ogromny niedosyt, a zawodniczki są myślami przy niedzielnym rewanżu z Dunkami.

– Wynik z Randers mógłby wskazywać, że między nami była różnica klasy. Tymczasem rywalki były jak najbardziej w naszym zasięgu. To najbardziej frustruje, bo przegrałyśmy na własne życzenie. Zupełnie nie wyszło nam to spotkanie.

Podświadomie wierzę, że jesteśmy w stanie powalczyć, w każdym razie jest w nas mnóstwo sportowej złości – dodaje Marzec. Co zawiodło w Danii? – Najlepiej odda to statystyka. Dunki miały 15 kontr, rzuciły z tego 14 bramek. My? Lepiej nie mówić – przyznaje pani Monika.

Piłkarki SPR udały się do Elbląga wprost z Randers. Czasu na regenerację nadwątlonych w Danii sił nie było zbyt wiele. Tutaj swojej szansy mogą szukać elblążanki.

Na tym etapie rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. W systemie play-off nie mają znaczenia różnice bramkowe. Liczą się tylko zwycięstwa. Przypuśćmy, że ekipa trenera Andrzeja Drużkowskiego będzie w stanie doprowadzić do remisu (tu odpukać), wtedy potrzebny będzie mecz numer trzy, który zostałby wówczas rozegrany w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!