Piłka ręczna

Weronika Gawlik (MKS Selgros Lublin): Jestem w połowie drogi

Dodano: 11 lipca 2014, 08:00

ROZMOWA Z Weroniką Gawlik, bramkarką MKS Selgros Lublin

• Jak zdrowie, cały czas przechodzi pani rehabilitację po kontuzji kolana?

- Zgadza się. Obecnie jestem w połowie drogi, bo po trzech miesiącach pracy czekają mnie jeszcze trzy kolejne. W najbardziej optymistycznym wariancie wróciłabym do gry w okolicach października. Na razie jestem jednak cierpliwa i krok po kroku wracam do zdrowia.

• To była pierwsza tak poważna kontuzja w karierze?

- Szczerze mówiąc 10 lat temu, jeszcze jak byłam juniorką, doznałam podobnej kontuzji, tyle że drugiego kolana. Również przeszłam rekonstrukcję więzadeł krzyżowych, więc bogatsza o to doświadczenie podchodzę do tej sytuacji z większym spokojem. Wtedy wszystko się udało i mam nadzieję, że teraz będzie podobnie.

• Trudno będzie zastąpić w zespole Alinę Wojtas i Małgorzatę Majerek?

- Poprzedni rok był dla nas bogaty w wiele nowych sytuacji. Coraz więcej dziewczyn zaczęło występować w reprezentacji. Miałyśmy też okazję zagrać w Lidze Mistrzów. Teraz chciałybyśmy zrobić kolejny krok do przodu. Na pewno pojawią się momenty, w których będzie nam brakowało Ali i Gosi. Jest jednak sporo dziewczyn, które mogą wziąć odpowiedzialność na swoje barki. Wróciły przecież Krista Repelewska, czy Agnieszka Kocela, a do tego klub pozyskał również dwie Brazylijki. Trzeba też pamiętać, że to naturalna kolej rzeczy. Młodsze piłkarki muszą po prostu czekać na swoją szansę. Tak, jak Alina Wojtas musiała czekać, kiedy w Lublinie występowała Izabela Puchacz. Dlatego wierzę, że jakoś sobie poradzimy.

• Jak pani ocenia pozyskane Brazylijki?

- To na pewno ciekawe zawodniczki. Nie mogłam uczestniczyć w pierwszym spotkaniu zespołu, bo obecnie przebywam na kursie trenerskim w Warszawie, ale znam jedną z nich - Jessicę Quintino. I jeżeli kłopoty ze zdrowiem ma już za sobą powinna okazać się wzmocnieniem. Jej rodaczka doczekała się powołania do pierwszej reprezentacji, więc to też musi o czymś świadczyć.

• Celem na ten sezon jest chociażby wyjście z grupy w Lidze Mistrzyń. Jesteście w stanie zrealizować ten plan?

- Łatwo nie będzie, bo mamy silnych rywali, ale z drugiej strony zmieniły się przepisy i do dalszej fazy awansują trzy drużyny. Jeżeli pokażemy się z dobrej strony, zwłaszcza przed własną publicznością, to mamy szansę. Liczyłam sobie wszystko i wychodzi, że przy optymistycznym wariancie zdążę zagrać jeszcze w fazie grupowej. Najlepiej byłoby jednak, gdyby koleżanki awansowały dalej. Wówczas moje szansę na występ w kolejnej edycji Ligi Mistrzyń rosną.

• Układ sił w PGNiG Superlidze może się zmienić, czy wszystko zostanie po staremu?

- Nie spodziewałabym się większych zmian w górnej połowie tabeli. Awansował Tczew i przeprowadził kilka ciekawych transferów, ale nadal w lidze powinny rządzić: Vistal, Zagłębie i mam nadzieję, że my.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!