Piłka ręczna

Weronika Gawlik (MKS Selgros Lublin): Wierzę w złoto

Dodano: 19 grudnia 2013, 17:09

 (Maciej Kaczanowski)
(Maciej Kaczanowski)

ROZMOWA Z Weroniką Gawlik, bramkarką MKS Lublin i reprezentacji Polski, która nie dostała powołania na mundial

• Polska w półfinale mistrzostw świata! Wierzyła w to pani przed turniejem?

– Przed turniejem aż taką optymistką chyba nie byłam, choć oczywiście bardzo mocno trzymałam kciuki za powodzenie dziewczyn. Teraz natomiast wierzę już we wszystko, w medal również.

• Nawet złoty?

– Nawet. Dziewczyny są tak rewelacyjnie nastawione, że są w stanie wyrwać to złoto rywalkom.

• Który moment meczu z Francją był kluczowy?

– Ciężko powiedzieć. Było sporo takich chwil, ale zadecydowało chyba to 12 minut, gdy dziewczyny rzuciły siedem bramek, a Francuzki, dzięki świetnej postawie Gosi Gapskiej, ani jednej. Z drugiej strony niezwykle istotne było obronienie dwóch karnych przez Anię Wysokińską. Gdy bramkarka robi takie rzeczy, cały zespół dostaje skrzydeł.

• Rozmawiała pani już z dziewczynami po meczu? Ochłonęły, uspokoiły się?

– Bezpośrednio po meczu rozmawiałam chwilę z Anią. Słychać było, że jest w euforii, że nie wierzy w to, co się stało. Zresztą pewnie podobnie jak pozostałe dziewczyny. W czwartek cała ekipa przeniosła się do Belgradu i pewnie dopiero tutaj doszło do nich, co osiągnęły.

• Gdyby nie kontuzja, przez którą straciła pani spory kawałek sezonu, najprawdopodobniej byłaby pani w Serbii razem z zespołem.

– Teraz można tylko gdybać. Nie ma sensu. Forma, jaką prezentuję w tym sezonie, to nawet nie jest połowa mojej dyspozycji sprzed roku, więc nie jest powiedziane, że trener Kim Rasmussen wysłałby mi powołanie. W Serbii są Gosia Gapska i Ania Wysokińska, obie świetnie się spisują i trzymam kciuki, żeby dalej szło im jak najlepiej.

• Teraz półfinał z Serbią. Dobrze, że z Serbią, czy lepiej byłoby grać z Norwegią?

– Chyba nie ma to większego znaczenia. Wiadomo, Norweżki są bardzo mocne, przegrałyśmy z nimi w grupie, ale i Serbki są uznanymi przeciwniczkami. Grają przecież u siebie i mają wsparcie publiczności. Dziewczyny w obecnej dyspozycji są jednak w stanie pokonać każdego.

• Wcześniej narzekały trochę, że brakuje im atmosfery podczas tych mistrzostw. Grając z gospodyniami mogą jej mieć aż nadto.

– Na pewno głośny doping dla rywali troszkę utrudnia komunikację, ale jestem pewna, że się nie wystraszą. Jest w kadrze kilka doświadczonych zawodniczek, które zadbają o to, żeby obecność serbskich fanów przerodziła się w dodatkową motywację.

• Nasz zespół ma jeszcze rezerwy? Gdzie możemy upatrywać swoich szans na awans do finału?

– W każdym meczu zaskakuje inna zawodniczka. Wielki mecz zagrała już Ala Wojtas, Karolina Siódmiak, teraz kolej na następną. Poza tym, nie było jeszcze tak, żebyśmy we wszystkich elementach zagrali na 100-120 procent. Jeśli to się uda w dwóch najbliższych spotkaniach, będzie złoto.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!