Sport

Powiślak - Tomasovia 1:4. Tak jak kiedyś Smuda "Sadek" czyni cuda

Dodano: 18 września 2016, 19:34

Marek Sadowski błyskawicznie postawił Tomasovię na nogi<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI/ARCHIWUM<br />
Marek Sadowski błyskawicznie postawił Tomasovię na nogi
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI/ARCHIWUM

Trzeci mecz pod wodzą nowego trenera i trzecia wygrana. Marek Sadowski, który przejął Tomasovię dwa tygodnie temu szybko postawił zespół na nogi. W niedzielę niebiesko-biali pokonali na wyjeździe Powiślaka aż 4:1

Już w 26 minucie podopieczni Jerzego Krawczyka dostali jasny przekaz, że z nową Tomasovią czeka ich bardzo trudne zadanie. Po akcji skrzydłem Ireneusza Barana w sytuacji sam na sam nie pomylił się Nazar Mielnuczyk. Do przerwy nie było kolejnych goli, ale goście wyglądali bardzo dobrze. Atakowali rywali już na ich połowie i szybko odbierali piłki.

Po zmianie stron szybko było po meczu. Najpierw wracający do składu przyjezdnych Krzysztof Zawiślak wywalczył rzut karny po tym, jak faulował go bramkarz miejscowych Michał Bicki. Pewnym egzekutorem okazał się Karol Karólak. Po chwili Baran podwyższył na 3:0. Po godzinie gry Karólak świetnie dośrodkował z rzutu rożnego, a Zawiślak ukoronował dobry występ czwartym golem dla ekipy trenera Sadowskiego. Na kwadrans przed końcem honor Powiślaka uratował Maciej Pięta, ale na więcej gospodarzy nie było już stać.

– Rozegraliśmy naprawdę dobre spotkanie i zasłużenie pokonaliśmy Powiślaka – ocenia Marek Sadowski, trener Tomasovii. – Graliśmy naprawdę fajną piłkę. Widać, że ta drużyna ma potencjał. Cieszymy się z wygranej, ale przed nami nadal dużo pracy, jeżeli chcemy piąć się w górę tabeli.

W dużo gorszych nastrojach byli piłkarze z Końskowoli. – Widać, że rywale są na fali. Pierwsza połowa była jeszcze jako taka w naszym wykonaniu. Jeden błąd i przegrywaliśmy 0:1. W drugiej części meczu wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. To my mieliśmy zaatakować i doprowadzić do remisu. Zamiast tego w kilka minut dostaliśmy dwie bramki i było tak naprawdę po wszystkim. Szkoda, ale rywale byli tego dnia lepsi i moim zdaniem dojrzalsi – przekonuje Łukasz Giza, drugi trener Powiślaka.

Powiślak Końskowola – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:4 (0:1)

Bramki: Pieta (76) – Mielnuczyk (26), Karólak (48-z karnego), Baran (53), Zawiślak (60).

Powiślak: Bicki – Gołębiowski (68 Niećko), Mulawa, Antoniak, Leszczyński, Wankiewicz (61 Brudz), Banaszek, Sułek, Przychodzień (61 Pięta), Chwiszczuk, Kamola.

Tomasovia: Rojek – Misztal, Wasyl, Smoła, Skiba, Baran, Szuta (76 Staszczak), Karólak (66 Raczkiewicz), Orzechowski (57 Gęborys, Mielnuczyk, Kłos (46 Zawiślak).

Żółte kartki: Pięta, Chwiszczuk, Bicki – Raczkiewicz.

Sędziował: Łukasz Szczołko (Lublin). Widzów: 200.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!