Sport

Rafał Przybylski (Azoty Puławy): Robię swoje i czekam

Dodano: 11 listopada 2015, 15:44

FOT. TOMASZ RYTYCH
FOT. TOMASZ RYTYCH

ROZMOWA z Rafałem Przybylskim, rozgrywającym reprezentacji Polski i Azotów Puławy

Reprezentacja Polski, przygotowująca się do mistrzostw Europy, rozegrała turniej towarzyski w Gdańsku. Azoty Puławy były reprezentowane w kadrze przez czterech piłkarzy: Przemysława Krajewskiego, Roberta Orzechowskiego, Piotra Masłowskiego i powołanego dodatkowo Rafała Przybylskiego. W zespole Rosji wystąpił też inny puławianin, bramkarz Wadim Bogdanow.

  • Pod nieobecność Krzysztofa Lijewskiego i Michała Szyby trener Michael Biegler testował zmienników na prawym rozegraniu...

– Ze swojego występu jestem zadowolony. Grałem w sumie 30 minut, do czasu, kiedy nie zaczęły się problemy z łydką. Mogę jedynie żałować, że przytrafiła mi się kontuzja, która wyeliminowała mnie z gry w finale z Hiszpanią. Starałem się robić swoje i dać z siebie wszystko. Rzuciłem Rosji trzy bramki. Bardzo bym chciał wziąć udział w kolejnym zgrupowaniu kadry, już bliżej styczniowych mistrzostw Europy. Jednak to od decyzji trenera zależy, czy nadal będzie mnie powoływał.

  • Jak poważna jest kontuzja?

–Więcej o moim stanie zdrowia będę wiedział po badaniu USG. Sądzę, że w najgorszym wypadku przerwa w zajęciach potrwa co najwyżej dwa tygodnie.

  • Azoty miały w kadrze czterech reprezentantów. To nie zły wynik.

– Nie zapominajmy, że w kadrze B, w Wągrowcu, był jeszcze nasz kolejny bramkarz Sebastian Zapora. Azoty mają bardzo wartościowych zawodników, co przekłada się na wyniki w rozgrywkach ligowych.

  • Otrzymał pan powołanie w trybie awaryjnym.

– W środę miałem w telefonie nieodebrane połączenie od drugiego trenera reprezentacji narodowej Jacka Będzikowskiego. Oddzwoniłem i już wiedziałem, że mam się zjawić na zgrupowaniu pierwszego zespołu. Zaproszenie od selekcjonera kadry zawsze jest wielkim wyróżnieniem i szansą na pokazanie się z jak najlepszej strony. Szybko spakowałem się i jeszcze tego samego dnia byłem w Gdańsku.

  • Finał z Hiszpanią, przegrany 20:23, obnażył braki polskiego zespołu. Widać, że w większości zmiennicy nie mieli pomysłu na czwartą drużynę świata?

– Mieliśmy nieco słabszy początek, co później odbiło się na meczu i wyniku. Gdyby jednak spotkanie trwało 10-15 minut dłużej koledzy odrobiliby straty i wygrali z Hiszpanami.

  • Już w piątek wrócicie na ligowe parkiety. Waszym wyjazdowym przeciwnikiem będzie rewelacyjny beniaminek KPR Borodino Legionowo. Nie będzie łatwo o punkty?

– Rywale skompletowali bardzo ciekawy skład. Gra u nich także nasz kolega z Puław Paweł Kowalik. Każdy przeciwnik, który gości w Arenie Legionowo ma problemy. Rozgrywający nieźle grają z obrotowym, KPR ma dobrych rzucających z drugiej linii. Na pewno czeka nas trudne spotkanie.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

TABELA

1. Jagiellonia 6 13 9-7
2. Wisła K. 5 12 8-5
3. Lech 6 11 11-4
4. Zagłębie 5 11 7-2
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!