Sport

Robert Lewandowski poprowadził Polskę na mundial


(fot. JAROSŁAW OŚKO)

Robert Lewandowski strzelając 16 bramek został najskuteczniejszym strzelcem w historii eliminacji do mistrzostw świata w strefie europejskiej. Po meczu koncentrował się jednak na drużynie, a nie indywidualnych osiągnięciach

– W dzieciństwie na pewno każdy z nas marzył o grze na mundialu i teraz te marzenia zrealizowaliśmy. Wszyscy ciężko na to pracowaliśmy. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że droga na te mistrzostwa prowadzi przez wyszarpanie każdego punktu, przez walkę w każdym meczu. Zrobiliśmy lepszy wynik niż w poprzednich eliminacjach, ale pokazaliśmy, że wciąż mamy jeszcze sporo do poprawy. W tej drużynie jest potencjał i musimy go wykorzystać – powiedział po zakończeniu eliminacji do mistrzostw świata Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski nie do końca był jednak zadowolony z postawy drużyny w wygranym 4:2 meczu z Czarnogórą.

– Cel został zrealizowany, ale nie było wcale łatwo i przyjemnie, a po takim początku, tak powinno być. Nie może być tak, że prowadzimy 2:0 i w pięć minut tracimy dwie bramki. Sami się chyba uśpiliśmy tą grą, a przecież w szatni mówiliśmy sobie coś zupełnie innego. Chcieliśmy dalej punktować Czarnogórców, a to oni wypunktowali nas. Nie wiem, czy koncentracja przez 90 minut to dla nas za dużo? Zbyt wcześnie pomyśleliśmy, że jest już po meczu. To są detale, które na tym najwyższym poziomie decydują o wyniku. Zamiast strzelić trzecią bramkę lub spokojnie dograć z tym 2:0, fundujemy sobie nerwy w końcówce. Tak nie może być – denerwował się napastnik Bayernu Monachium.

Podczas, gdy większość polskich piłkarzy, miała – jak powiedział Kamil Glik – najczarniejsze myśli, Lewandowski nawet przez chwilę nie stracił jednak wiary w zwycięstwo. Po raz kolejny wziął odpowiedzialność na swoje barki, wyczekując na odpowiedni moment i strzelając bramkę na 3:2.

– Widziałem, że jak zawodnik próbuje zagrać do bramkarza, to może być szansa na przejęcie podania. Tym bardziej, że murawa nie była w najlepszym stanie i spodziewałem się, że piłka może nie iść tak szybko. Dopisało mi trochę szczęście, bo futbolówka odbiła się idealnie i pozostało tylko strzelić do pustej bramki. Po tym golu już było jasne, że awans jest nasz, ale nie możemy grać w ten sposób. Nie możemy tak łatwo wypuszczać prowadzenia 2:0 – zakończył kapitan naszej drużyny narodowej, który z 16 bramkami został najskuteczniejszym strzelcem w historii eliminacji do mistrzostw świata w strefie europejskiej.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 października 2017 o 08:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W ostatnim meczu z Czarnogórą dostał ochłapa od bramkarza gości , który szedł do piłki jak Mosiek na Jasełkę ( b. powoli ) i nasi Lewy puknął bramkę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!