Sport

Robert Orzechowski (Azoty Puławy): Nerwy były ogromne

Dodano: 18 maja 2016, 10:28

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

ROZMOWA z Robertem Orzechowskim, rozgrywającym Azotów Puławy

  • Powrót do Kwidzyna, gdzie grał pan przez kilka sezonów, nie wypadł dobrze. Wyjechał pan z urazem i sprawa wydaje się bardzo poważna.

– Mam spuchniętą kostkę prawej nogi. Okazało się, że naderwane jest więzadło. Noga bardzo boli. Mam problemy z poruszaniem się.

  • Mając „nóż na gardle” zdołaliście wygrać 25:24 po dogrywce czwarte spotkanie i doprowadzić rywalizację o brązowy medal do stanu 2-2. Macie mocne nerwy?

– W niedzielę byliśmy zespołem lepszym i nie chodzi mi o poszczególnych zawodników, ale o całą drużynę. Tworzyliśmy i ci którzy grali i ci, którzy nie mogli pomóc, bo kontuzjowani siedzieli na ławce, tak jak ja i Rafał Przybylski, zagrany kolektyw. W hali w Kwidzynie byliśmy sami: 16 zawodników i sztab trenerski oraz prezes i kilku kibiców, przeciwko fanom MMTS. Po sobotniej porażce byliśmy pod ścianą. Zagraliśmy bardzo agresywnie w obronie, dobrze współpracowaliśmy z bramką, wytrzymaliśmy presję i zwyciężyliśmy.

  • Swój znaczący wkład w sukces po dogrywce miał bramkarz Vadim Bogdanow, który w końcowych sekundach obronił rzut karny Mateusza Seroki…

– Vadim odbił kilka ważnych piłek. Z tego ciągnęliśmy kontry, co było skuteczną bronią na zmęczonych zawodników z MMTS. Obserwowałem niedzielny mecz i denerwowałem się jeszcze bardziej, niż gdybym grał. Najgorsze było to, że nie mogłem wejść na parkiet i pomóc w walce.

  • Rywalizacja o brąz powróciła do Puław. Dotychczasowe mecze z MMTS pokazały, że własna hala niekoniecznie musi być atutem?

– Pamiętajmy, że to są play-off. A rywalizacja na tym poziomie to ogromna gra nerwów. Niedzielny mecz wskazał nam kierunek naszej pracy w przyszłości. Wygraliśmy z Kwidzynem po dogrywce i zrobiliśmy to naszą obroną, twardą, stanowczą i zdecydowaną. My wierzymy w naszych kibiców. Jestem pewien, że hala wypełni się do ostatniego miejsca. Puławska publiczność już wielokrotnie pokazała, że potrafi zrobić „kocioł”. Bardzo liczymy na gorący doping.

  • Pamięta pan doskonale piąte spotkanie w 2013 roku, w puławskiej hali MOSiR, w której graliście o brąz właśnie z zespołem z Kwidzyna. Wtedy to rywal był górą, a w jego szeregach pan wystąpił i z pięcioma zdobytymi bramkami miał duży wkład w zwycięstwo 29:28.

– Już kiedy grałem w MMTS ten zespół znany był z tego, że walczy do końca. Pokazaliśmy to trzy lata temu. W środę moi byli koledzy przyjadą po medal. Będą gryźć parkiet, walczyć ile im wystarczy sił. Na pewno będzie ciężko. Mamy jednak tak doświadczonych zawodników, że powinniśmy być górą w końcowym rozrachunku.

  • Co zrobić, aby w środę roczna praca zespołu nie poszła na marne?

– Musimy powtórzyć to, czego byliśmy świadkami w niedzielne popołudnie w Kwidzynie. Konsekwencja w obronie, współpraca z bramkarzem i przede wszystkim więcej spokoju w ataku i kontrach. To będzie recepta na przeciwnika.

  • Jest mało prawdopodobne, aby pomógł pan w środę kolegom?

– Bardzo bym chciał, tym bardziej, że jest to najważniejszy mecz sezonu. Wszystko wyjaśni się we wtorek wieczorem. Najważniejsze, aby zeszła opuchlizna.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 maja 2016 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gościu dziennikarzyno, dziś zamieszczasz wywiad przeprowadzony wczoraj, w którym Orzech odnosi się do badań wczorajszych. Pochyliłbyś się jeszcze raz nad swoim tekstem i poprawił co, nie co.
Rozwiń
Gość
Gość (18 maja 2016 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piłka ręczna , tabela piłki nożnej , kto to prowadzi , moja 6 letnia wnuczka by to ogarnęła.!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!