Sport

Sędziowie skrzywdzili Motor? Opinie po meczu w Tomaszowie Lubelskim

Dodano: 16 sierpnia 2015, 16:24

FOT. TOMASOVIA.TOMASZOW.INFO
FOT. TOMASOVIA.TOMASZOW.INFO

Motor w sobotę przegrał pierwszy mecz w sezonie. Sposób na głównego faworyta do awansu znalazła Tomasovia. Co po końcowym gwizdku mówili przedstawiciele obu drużyn?

Dominik Nowak (trener Motoru)

– Gratuluję rywalom tego zwycięstwa. Widać było u nich duże zaangażowanie. U nas zresztą też. Zabrakło jednak skuteczności. Mieliśmy mnóstwo dobrych okazji. Chyba nawet z 10. Gdybyśmy wykorzystali przynajmniej połowę z nich, to spokojnie wygralibyśmy to spotkanie. Zrobiliśmy bohatera meczu z bramkarza Tomasovii, który bronił, jak w transie. Pewnie jeden na 10 meczów taki się zdarza, że nie chce nic wpaść nawet z sześciu metrów. Co do bramki i poziomu sędziowania, to już nie będę się wypowiadał. Sami dostaną naukę, widocznie tak chcą uprawiać swój zawód, jak uprawiają. Musi jednak być w tym wszystkim jakaś norma. Tym sytuacjom kontrowersyjnym się jednak przyjrzymy i pewnie swoje opinie też wydamy. Musimy się jednak przede wszystkim szybko pozbierać. Ta porażka musi nas scementować.

Jacek Paszkiewicz (trener Tomasovii)

– Wolą walki i ambicją zdobyliśmy te trzy punkty. Ustawiliśmy się, że będziemy przeszkadzać rywalom. Pierwsza i druga połowa, to przewaga Motoru. My jednak wyprowadziliśmy kilka fajnych kontr. Znowu potwierdziliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani, jeżeli chodzi o motorykę. Z takim przeciwnikiem, jak Motor urwanie im trzech punktów, to wielki sukces. Gdyby ktoś mi powiedział, że po trzech kolejkach będziemy mieli siedem punktów po pojedynkach z Motorem, Resovią i nieobliczalnym beniaminkiem, to pewnie bym nie uwierzył. Bohaterem był Łukasz Bartoszyk, pewnie gdyby był na spotkaniu ktoś z pierwszej ligi, to od razu wziąłby go ze sobą. Nie mogę oceniać rzutu karnego, bo nie widziałem tej sytuacji. Fajnie, że na stadionie było sporo kibiców. Atmosfera jest coraz lepsza, od tygodnia w Tomaszowie Lubelskim świeci słoneczko, a my się cieszymy.

Piotr Karwan (obrońca Motoru)

– Sami możemy mieć do siebie pretensje, bo nie wykorzystaliśmy wielu dogodnych sytuacji. Z drugiej strony ten karny dla rywali, to coś nieprawdopodobnego. Gram w piłkę 20 lat i nigdy nie widziałem czegoś takiego. Ja nawet nie mam się z czego tłumaczyć w tej sytuacji. Kontrowersyjnych decyzji było jednak więcej, bo nam należał się rzut karny w pierwszej połowie, do tego problematyczny spalony. Naprawdę, delikatnie mówiąc sędziowie nie mieli w sobotę dobrego dnia. Tak, jak mówiłem, my też zrobiliśmy swoje, bo powinniśmy z tych szans, które stworzyliśmy strzelić przynajmniej kilka goli. A tak mecz ułożył się zupełnie inaczej i wyszło fatalnie.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!