Sport

Siatkarki AZS UMCS przegrały z Mazovią, Tomasovia lepsza od Skawy Wadowice

Dodano: 13 grudnia 2015, 15:24

FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI
FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI

AZS UMCS przegrał już czwarte spotkanie z rzędu. Tym razem lublinianki nie miały zbyt wiele do powiedzenia w starciu z Mazovią Warszawa. Drużyna Jacka Rutkowskiego przegrała na wyjeździe 0:3

W pierwszym secie gospodynie pokazały przyjezdnym miejsce w szeregu. Pozwoliły im zdobyć ledwie 15 punktów i szybko rozstrzygnęły pierwszego seta na swoją korzyść. W kolejnych odsłonach było niewiele trudniej. Drugą partię ekipa ze stolicy wygrała do 18, a trzecią 25:16. Po tej przegranej podopieczne trenera Rutkowskiego spadły na siódme miejsce w tabeli. Do czwartej Mazovii tracą już aż siedem punktów. Co więcej warszawianki mają jedno zaległe spotkanie.

W przyszłym tygodniu klub z Lublina spróbuje przerwać złą passę w starciu z wiceliderem z Nowego Dworu Mazowieckiego. Zawody zaplanowano na sobotę, 19 grudnia.

Bluesoft Mazovia Warszawa – AZS UMCS Lublin 3:0 (25:15, 25:18, 25:16)

AZS UMCS: Bogusz, Jarosińska, Gieroba, Obszyńska, Wieleba, Wszoła, Bogdańska (libero) oraz Jasińska, Bryła, Konop, Dudek, Olejnik.

Tomasovia punkt za wiceliderem

Drużyna z Tomaszowa Lubelskiego pokonała kolejnego niżej notowanego rywala. W sobotę niebiesko-białe rozprawiły się z MKS Skawa Wadowice 3:1

Dwa pierwsze sety to pewna gra gospodyń. W pierwszej części spotkania podopieczne Stanisława Kaniewskiego wygrały 25:19, ale odskoczyły dopiero w samej końcówce. W drugiej spisały się jeszcze lepiej. Wszystko funkcjonowało idealnie, to był praktycznie perfekcyjny mecz. – Wychodziło nam naprawdę sporo. Świetna zagrywka, która odrzucała przeciwniczki od siatki, ładne kontry, czy pojedyncze bloki. Wydawało się, że szybko zakończymy ten mecz, ale okazało się zupełnie inaczej – mówi Stanisław Kaniewski.

W trzecim secie udane akcje nakręcały przyjezdne do coraz lepszej gry. Świetnie rywalki spisywały się zwłaszcza w obronie. Kilka razy „wyciągały” niesamowite piłki. Efekt? Ostatecznie ekipa z Wadowic pokonała tomaszowianki 25:22. W czwartym rozdaniu trwała wyrównana walka, ale w kluczowym momencie gospodynie wzięły się w garść i odskoczyły na 24:20. Kibice mieli nadzieję, że kilka chwil później zawody się zakończą. Tymczasem Skawa... udanie zakończyła cztery kolejne akcje i zrobiło się 24:24. Na szczęście dwie ostatnie piłki wygrały już niebiesko-białe i całe spotkanie 3:1.

– Poza drugim setem nie zagraliśmy dobrze. Kiedy w czwartej odsłonie nam nie szło obawiałem się powtórki z Wadowic. Tam wygraliśmy szczęśliwie 3:2, chociaż także prowadziliśmy 2:0. Tym razem udało się jednak wygrać za trzy punkty i to w naszej sytuacji było najważniejsze. Odskoczyliśmy trochę od ekipy z Jarosławia, ale na tym etapie sezonu, to nie ma większego znaczenia. Nadal jest sporo spotkań do rozegrania i wszystko może się jeszcze zdarzyć – wyjaśnia szkoleniowiec z drużyny Tomaszowa Lubelskiego.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – MKS Skawa Wadowice 3:1 (25:19, 25:16, 22:25, 26:24)

Tomasovia: Marcyniuk, Róg, Kaniewska, Karpiuk, Jasiewicz, Hajduk, Bielecka (libero) oraz Dzida, Szymańska, Romaszko.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!