Sport

Siatkarze z Lublina chcą utrzymać miejsce na podium

Dodano: 2 stycznia 2017, 12:07
Autor: grom

Fot. LKPS Lublin<br />
Siatkarze LKPS Politechniki Pszczółki chcą utrzymać drugą lokatę na koniec fazy zasadniczej rozgrywek
Fot. LKPS Lublin
Siatkarze LKPS Politechniki Pszczółki chcą utrzymać drugą lokatę na koniec fazy zasadniczej rozgrywek

II LIGA SIATKARZY Po pierwszej części rozgrywek LKPS Politechnika Pszczółka Lublin jest wiceliderem grupy szóstej. Świdnicka Avia zamierza w nowym roku zwiększyć liczbę zwycięstw

Lublinianie nie spodziewali się tak wysokiej lokaty na półmetku rozgrywek. – Przed sezonem drugą pozycję bralibyśmy w ciemno – przekonuje szkoleniowiec LKPS Politechniki Pszczółki Sławomir Czarnecki. – Z jednej strony znaliśmy swoją wartość, wiedzieliśmy jakim składem będziemy dysponować. Z drugiej, po rozegranych meczach w 2016 roku, czujemy niedosyt.

Kibice LKPS i sami zawodnicy mogli być bowiem w jeszcze lepszych nastrojach. – Nasz dorobek mógł być większy – przyznaje opiekun zespołu. – Wciąż mamy żywo w pamięci stratę punków w meczach na swoim parkiecie z Karpatami Krosno i Dunajcem Nowy Sącz. Pierwszy przegraliśmy 1:3, drugi 2:3. Szczególnie szkoda drugiego ze spotkań. Prowadziliśmy już 2:0 w setach, a w trzeciej partii 20:13 i nie potrafiliśmy zwyciężyć 3:0, czy chociażby 3:1 lub 3:2. W pewnym momencie wyglądało to tak, jakby nam odcięło prąd. Gdyby wyniki obu spotkań były na naszą korzyść, wówczas to my, a nie Karpaty Krosno, bylibyśmy liderem naszej grupy w II lidze.

Klub z Lublina dokonał ostatnio wzmocnienia. Jest nim Michał Baranowski, były zawodnik m. in. Avii Świdnik. – Mimo swoich 35 lat i kilkuletniej przerwy Michał nie zapomniał jak się gra. Nasz nowy środkowy wystąpił w meczach z KKS Kozienice i PZL Sędziszów Małopolski i bardzo jestem z niego zadowolony – mówi trener Czarnecki. – Zawodnik z tak bogatym doświadczeniem w I lidze bardzo nam się przyda. I co jest niezwykle ważne, ze swoim wzrostem 205 cm podwyższy nam blok. Są też rośli dwaj pozostali środkowi: dwumetrowy Rafał Kępka i o pięć centymetrów niższy Konrad Machowicz, którzy już zaczęli korzystać na przyjściu Michała.

LKPS Politechnika przystępował do obecnych rozgrywek z zamiarem poprawienia lokaty z ubiegłego sezonu (6 miejsce). – Mamy pięć punktów przewagi nad trzecim w tabeli KKS Kozienice. Do lidera z Krosna tracimy trzy „oczka”. Marzą nam się play-off i naszym zadaniem będzie obrona drugiego miejsca w rundzie zasadniczej. Będziemy odpierać ataki Kozienic, które są groźnym zespołem – tłumaczy Czarniecki.

O wyższej lokacie marzą również w Świdniku. Na koniec sezonu 2015/2016 Avia uplasowała się na ósmej pozycji. – Z każdym kolejnym meczem zgrywamy się – mówi szkoleniowiec „żółto-niebieskich” Piotr Maj. – Tak się jakoś złożyło, że mój zespół upodobał sobie rozgrywanie tie-breaków. Mamy ich już sześć na koncie. Szkoda nieudanego rewanżu z Błękitnymi Ropczyce i ostatniej porażki 0:3 w Niebylcu z Neobusem. Zadaniem numer jeden jest zwiększenie liczny zwycięstw w drugiej części sezonu.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Avia to już przeszłość.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

23. KOLEJKA
Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 4:1
Jagiellonia Białystok - Cracovia 1:0
Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:0
Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 0:2
Sandecja Nowy Sącz - Korona Kielce 3:3
Wisła Kraków - Arka Gdynia 3:2
Wisła Płock - Zagłębie Lubin 2:0
Górnik Zabrze - Bruk-Bet Termalica

TABELA

1. Legia 23 44 35-24
2. Jagiellonia 23 42 32-24
3. Lech 23 40 32-16
4. Górnik 22 36 42-36
5. Wisła P. 23 36 32-29
6. Korona 23 35 38-31
7. Wisła K. 23 35 34-29
8. Arka 23 32 28-23
9. Zagłębie 23 32 33-29
10. Śląsk 23 27 28-37
11. Cracovia 23 25 30-34
12. Lechia 23 25 31-36
13. Piast 23 23 24-33
14. Sandecja 23 22 24-37
15. Bruk-Bet 22 21 23-36
16. Pogoń 23 20 25-37
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!