SIATKÓWKA

Avia trzymała do końca w niepewności swoich kibiców

Dodano: 6 marca 2010, 23:24

Siatkarze świdnickiej Avii wygrali z przedostatnim w tabeli Ślepskiem Suwałki, ale nie do końca będą zadowoleni ze swojej postawy, bo zdobyli tylko dwa punkty po wygranej 3:2.

Patrząc na tabelę, to świdniczanie byli zdecydowanym faworytem. Wydarzenia na parkiecie pokazały, że wszelkie papierowe spekulacje należy, szczególnie w tym sezonie, odłożyć na bok. Miejscowi kibice przeżyli w sobotę prawdziwą huśtawkę nastrojów.

Oba zespoły rozgrzały publiczność do czerwoności, przede wszystkim w piątym secie. Sami siatkarze chyba zapomnieli, że tie-breaka zwykle gra się do piętnastu punktów. Rywalizacja zakończyła się, kiedy na tablicy wyników po stronie gospodarzy zaświeciła się liczba... 25.

Dla takich spotkań warto być sympatykiem siatkówki i chodzić na mecze "żółto-niebieskich”. Podopieczni trenera Krzysztofa Lemieszka pokazywali wielokrotnie, że mogą wygrać, ale też i przegrać, z każdym w swojej lidze. Do soboty, w pamięci fanów utrwalony był bardzo dobry, zwycięski mecz Avii na swoim parkiecie z liderem Treflem Gdańsk. Tamten obraz został zastąpiony spotkaniem z beniaminkiem z Suwałk.

Po środowej porażce i słabym występie w Jaworznie, w wyjściowej szóstce gospodarzy nastąpiły zmiany. W przyjęciu Wojciecha Pawłowksiego zastąpił Marcin Jarosz, z kolei na środku bloku za Adama Michalskiego pojawił się Michał Jaskulski. Pierwsza partia nie wskazywała na potrzebę rozgrywania aż pięciu setów. Gospodarze prowadzili 12:9, 16:12, by zwyciężyć 25:19. Chwilowa słabość pojawiła się w parzystych odsłonach sobotniego spotkania.

W drugiej i czwartej partii lepsi byli goście. Przedsmak zbliżających się emocji mieliśmy w tym drugim przypadku. Ślepsk wygrywał już 7:2 i 20:16. W tym momencie nastąpił zryw miejscowych. Punkt po ataku zdobył Dominik Wójcicki, a atak zepsuł Bartosz Krzysiek. Dzięki jednak zmarnowanym serwisom Wójcickiego i Jakuba Guza, a także słabym przyjęciu Mariusza Kowalskiego, przyjezdni zwyciężyli na przewagi.

Tie-break początkowo nie przebiegał po myśli świdniczan. Avia przegrywał już 9:12, po autowym ataku Wójcickiego. Po wziętym przez trenera Lemieszka czasie gospodarze doprowadzili do remisu 13:13, by chwilę później nie wykorzystać pierwszej okazji na zwycięstwo. W sumie aż ośmiokrotnie zespół ze Świdnika stawał przed szansą skończenia meczbola, przy jednej próbie Suwałk.

– Wytrzymaliśmy przeciwnika do końca. Goście jednak pokazali, że potrafią grać w siatkówkę. Wiedzieliśmy o wzroście ich formy od gdańszczan, z którymi Ślepsk przegrał 1:3 – ocenił libero Avii Mariusz Kowalski.

Avia Świdnik – Ślepsk Suwałki 3:2 (25:19, 21:25, 25:22, 24:26, 25:23)
SKŁADY

Avia: Makowski, Guz, Jarosz, Malicki, Jaskulski Wójcicki, Kowalski (libero) oraz Michalski, Dziewit, Kurek, Pawłowski.

Ślepsk: Malczewski, Szlejter, Rakickas, Skrzypkowski, Rudzewicz, Krzysiek, Łyczko (libero) oraz Augustynowicz, Iwanowicz, Gołębski.

Sędziowali: Alicja Mrozik, Tomasz Zarzycki (oboje Mielec). Widzów: 400.
Czytaj więcej o:
mixer
kibic
kibic z daleka
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mixer
mixer (8 marca 2010 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
kibic
kibic (8 marca 2010 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trener ma co ma ale zmiana wyciągającego co się da w obronie Jarosza na Pawłowskiego to na szczęście nieudana próba samobójstwa tak samo Jaskulski na boisku a Michalski pod ścianą.
Rozwiń
kibic z daleka
kibic z daleka (7 marca 2010 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jas napisał:
Dopoki trenerem Avii bedzie specjalista od sprzedazy warzyw nie szans na dobre wyniki, taka sytuacja trwa juz kilka lat. Dac mu jeszcze jedna nagrode za dobre wyniki.

"jas" widać , że masz mleko pod nosem , albo jesteś "ćwierć......." . Osobistych urazów nie wywleka się na takim forum .
Odnośnie trenera uważam , że z takimi grajkami osiągnął już b.dużo . Nie sztuką jest trenować najlepszych . Dobre rzemiosło trenerskie widać właśnie
w tej drużynie . Jest takie powiedzenie : "tak krawiec kraje , jak mu materiału staje" i drugie " jak się nie ma , co się lubi , to się lubi , co się ma". Niepotrzebnie(ale chyba z premedytacją) zarząd "wyskoczył" pod koniec rundy zasadniczej , z ambicjami awansu do PLUS Ligi . Jest trzecie powiedzenie : "jak się nie ma miedzi , to się na d....e siedzi". Potem taki np. "jas" wyżywa się na forum .
Rozwiń
tago
tago (7 marca 2010 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby nie Trener już tego klubu by nie było!!!
Rozwiń
kto
kto (7 marca 2010 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wypchaj sie dziadu...powiedz to czlowiekowi w twarz a nie na forum cykorze!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!