SIATKÓWKA

I Liga siatkarzy: BBTS Bielsko-Biała - Avia Świdnik (3:2)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 grudnia 2008, 18:48
Autor: (lukisz)

Świdnicka Avia nadal nie znalazła sposobu na lidera pierwszej ligi siatkarzy - BBTS Bielsko-Biała.

Najpierw były dwie porażki w Pucharze Polski, a w sobotę gracze Krzysztofa Lemieszka przegrali w dramatycznych okolicznościach mecz ligowy 2:3 mimo że prowadzili już 2:0.

Przed pierwszym gwizdkiem Wojciech Pawłowski i jego koledzy pewnie nie byliby tak do końca niezadowoleni z jednego punktu. Biorąc jednak pod uwagę okoliczności spotkania, ekipa ze Świdnika na pewno ma czego żałować.

- Owszem prowadziliśmy już 2:0, ale ja podtrzymuję to, co mówiłem przed meczem. Jeden punkt nie jest taki najgorszy. Oczywiście można było się pokusić o coś więcej, ale nie przy tej liczbie błędów w trzeciej partii. Do połowy trzeciego seta zaliczyliśmy tyle pomyłek ile w pierwszej i drugiej odsłonie. Ogólnie muszę przyznać, że wynik chyba jednak był sprawiedliwy - ocenia trener Lemieszek.

Początek meczu należał do gospodarzy, ale Avia nie dawała za wygraną i cały czas trzymała się blisko rywali. Kiedy tablica wskazywała wynik 23:21 na korzyść miejscowych niespodziewanie cztery punkty z rzędu zdobyli przyjezdni i objęli prowadzenie.

Drugą partię lepiej zaczęli gracze trenera Lemieszka, ale tym razem głównie za sprawą Grzegorza Pająka (trzy bloki z rzędu) to BBTS odskoczył na cztery "oczka”. Po chwili było już jednak 9:9 i do samego końca trwała zacięta walka, z której znowu zwycięsko wyszli przyjezdni.

Trzeci set to katastrofa ze strony świdniczan. Na pięć pierwszych zagrywek aż cztery okazały się zepsute.

- Rzeczywiście, przy naszym prowadzeniu 2:0 całkowicie zeszło z nas powietrze. Do stanu 9:9 w trzecim secie popełniliśmy w sumie siedem prostych błędów.Ciężko w takiej sytuacji myśleć o zwycięstwie. Odczuwamy spory niedosyt, bo mogliśmy wracać do domu w lepszych nastrojach. Co zdecydowało o naszej porażce? Chyba za wcześnie uwierzyliśmy, że jest po zawodach - mówi Zbigniew Żurek.

Czwarta partia to już całkowita dominacja gospodarzy, i w dużej mierze tak samo podsumować można tie-break. Od stanu 3:3 na parkiecie rządzili już tylko i wyłącznie gracze Grzegorza Wagnera.

BBTS - Avia Świdnik 3:2 (23:25, 25:27, 25:22, 25:14,15:11)

BBTS: Pająk, Mikołajczak, Tomczyk, Gaca, Kałasz, Jaszewski, Sufa (libero) oraz Król, Jajszczak.
Avia: Jarosz, Pawłowski, Żurek, Wegrzyn, Malicki, Gorzkiewicz, Kowalski (libero) oraz Guz, Wójcicki, Baranowski, Golec.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

7 kolejka
Avia Świdnik - SMS Kielce 3:0
Neobus Niebylec - Politechnika Lublin 3:0
RCS Radom - Błękitni Ropczyce 3:0
AKS Rzeszów - Karpaty Krosno 0:3
KKS Kozienice -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 6 17 18:3
2. Avia Świdnik 6 13 16:7
3. Błękitni Ropczyce 7 13 15:12
4. Politechnika Lublin 6 12 12:9
5. Niebylec 6 10 12:11
6. RCS Radom 7 9 11:13
7. KKS Kozienice 6 7 10:13
8. AKS Rzeszów 6 3 4:15
9. SMS 6 0 3:18
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!