II LIGA KOBIET

Zabrakło motywacji do walki

Dodano: 3 stycznia 2016, 17:45
Autor: (lukisz)

AZS UMCS Lublin 9 stycznia znowu zmierzy się z Łaskovią<br />
<br />
FOT. WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI
AZS UMCS Lublin 9 stycznia znowu zmierzy się z Łaskovią

FOT. WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI

AZS UMCS jak na beniaminka na początku sezonu radził sobie bardzo dobrze. Niestety później lublinianki mocno spuściły z tonu. Jeszcze niedawno miały nadzieję na walkę o czwórkę, a obecnie zajmują dopiero ósmą pozycję w tabeli grupy trzeciej.

Z jednej strony Akademiczki mają za sobą serię meczów z najmocniejszymi drużynami. Z drugiej, nie wszystko, jeżeli chodzi o organizację udało się poukładać w odpowiedni sposób. – Przed sezonem zapowiedzi były inne, a wyszło zupełnie inaczej – mówi Jacek Rutkowski, trener zespołu. – Mieliśmy obiecane wsparcie sponsora, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło. W tej sytuacji warunki dla dziewczyn nieco się pozmieniały, a motywacja do gry nieco spadła – przyznaje szkoleniowiec.

AZS UMCS w dwóch pierwszych kolejkach pokazał się z bardzo dobrej strony. Najpierw była minimalna porażka z AZS AWF Warszawa 2:3, a później wygrana w pięciu setach z innym stołecznym zespołem – Mazovią. W kolejnych tygodniach o punkty było już zdecydowanie trudniej. Drużyna z Lublina obecnie ma już na koncie pięć porażek z rzędu. Ostatni sukces przyszedł 14 listopada, kiedy udało się wygrać na wyjeździe z Ósemką Siedlce 3:0. – W naszej grupie dominują zespoły z Warszawy, a także NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki. Cztery-pięć ekip odstaje od reszty. Nam nie grozi już raczej walka o czołowe lokaty, ale spadek również nie. Dwie ostatnie drużyny od nas wyraźnie odstają. Nie chcielibyśmy jednak tylko bezpiecznie się utrzymać, myślę, że w naszym zasięgu są miejsca pięć-sześć – wyjaśnia trener Rutkowski.

Dodaje także, że jednym z największych pozytywów jest postawa kapitan Magdy Bogusz, która odpowiedzialna jest za rozgrywanie akcji. Mocną stroną Akademiczek długo było przyjęcie. Niestety później lublinianki nieco się w tym elemencie popsuły. Na słowa pochwały zasłużyła również Izabela Wszoła. Szkoda kontuzji Natalii Gieroby, która miała być liderką. – To kolejny z problemów, który na nas spadł. Z jednej strony sponsor, nie mogliśmy też ustawić treningów, w taki sposób, jaki chcieliśmy. A na dodatek ta kontuzji Natalii. Kiedy wypada najważniejsza siatkarka, to trudno jest się z tym pogodzić. Po powrocie potrzebowała też czasu, żeby znowu dojść do formy.

Na początku 2016 roku o przełamanie kiepskiej passy łatwo nie będzie. Podopieczne trenera Rutkowskiego w swoim pierwszym spotkaniu zmierzą się na wyjeździe z kolejną mocną ekipą – Łaskovią. Na dodatek spotkanie zostanie rozegrane na parkiecie rywalek.

 

Czytaj więcej o: siatkówka azs umcs lublin
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka (4 lutego)
Radomka Radom - Szóstka Mielec 1:3
Tomasovia - AZS UMCS Lublin 3:1
SAN-Pajda Jarosław - Marba Sędziszów 3:1
PWSZ Tarnów - MOSiR Jasło 3:0

TABELA

1. Azoty Tarnów 14 35 39:12
2. SAN Pajda 14 33 35:14
3. Szóstka Mielec 14 28 32:20
4. Tomasovia 14 23 27:22
5. AZS UMCS 14 22 28:26
6. Marba Sędziszów 14 17 21:26
7. MOSiR Jasło 14 8 11:36
8. Radomka 13 1 5:42
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!