II LIGA MĘŻCZYZN

LKPS Politechnika Pszczółka osiągnął historyczny sukces

Dodano: 4 kwietnia 2017, 16:18
Autor: grom

(fot. LKPS Lublin)

Po wygranej 3:2 w decydującym spotkaniu z KKS Kozienice zespół z Lublina awansował do turnieju półfinałowego o I ligę

Podopieczni trenera Sławomira Czarneckiego przejdą do kronik siatkarskiej drużyny z Lublina. LKPS, będący gospodarzem drugiego i trzeciego meczu drugiej rundy play-off, zmobilizował się do tego stopnia, że w decydującym spotkaniu pokonał rywali 3:2.

Zanim jednak lubelscy kibice i sami zawodnicy mogli cieszyć się ze zwycięstwa, musieli przełknąć gorycz porażki 1:3. – Mieliśmy spore problemy na ataku. Występujący na tej pozycji Paweł Rejowski nie miał swojego dnia. Kozienice dorzuciły mocny serwis i nie mogliśmy się przebić w pole rywali – tłumaczyli po pierwszym meczu lubelski szkoleniowiec.

Przed trenerem Czarneckim było zadanie: sprawić, aby zespół powrócił do gry na poziomie spotkania w Kozienicach, wygranego 3:1. – Rozmawiałem z Pawłem. I było widać, że w decydującym starciu nasz atakujący w końcu „odpalił” – cieszy się opiekun LKPS.

Początek nie był jednak łatwy. Tym bardziej, że partię otwarcia wygrali na przewagi goście i to oni byli w komfortowej sytuacji. Druga odsłona należała już do lublinian, którzy zwyciężyli 25:20. Niebezpiecznie zrobiło się po kolejnym secie. W nim LKPS prowadził już 21:17 i ostatecznie przegrał do 23.

Jeszcze gorzej zaczęło być w czwartym secie. Gospodarze przegrywali bowiem 9:15. – Byliśmy już w „czarnej dziurze” – mówi Czarnecki. – Nie dość, że Kozienice prowadziły 2-1 w meczu, to jeszcze miały zaliczkę sześciu punktów i były już bardzo blisko końcowego triumfu.

W tak trudnym momencie trafionym rozwiązaniem okazała się zmiana. Za Błażeja Czarneckiego wszedł Jakub Czubiński. Zagrywkę pociągnęli Paweł Rejowski i Wojciech Kasiura. Po ich serwisach miejscowi zniwelowali straty i objęli prowadzenie 17:16. Ku radości kibiców w hali Politechniki Lubelskiej nie oddali go już do końca (wygrana 25:23). Tym samym konieczny był tie-break. W nim niesieni dopingiem gospodarze przechylili szalę wygranej, awansując do turnieju półfinałowego. – Dobrą zmianę dał również na środku bloku Michał Baranowski, który zastąpił Rafała Kępkę. Michał zaprezentował 100 procent skuteczności w ataku zdobywając 11 punktów. Cieszymy się, że zagramy w półfinale – mówi trener.

Turniej półfinałowy zaplanowano na 21-23 kwietnia. Oprócz LKPS zagrają w nim dwie najlepsze drużyny z grupy 5: MKS Andrychów i MCKiS Jaworzno. Stawkę uzupełni zwycięzca rywalizacji z lubelskiej grupy: Błękitni Ropczyce lub Karpaty Krosno (jest 1-0 dla Błękitnych, drugi mecz 8 kwietnia w Krośnie).

LKPS Politechnika Pszczółka Lublin – KKS Kozienice 1:3 (25:19, 22:25, 23:25, 19:25) i 3:2 (27:29, 25:20, 23:25, 25:23, 15:6)

LKPS Politechnika Pszczółka Lubin: Pigłowski, Czarnecki, Machowicz, Rejowski, Kasiura, Kępka, Bonisławski (libero) oraz Baranowski, Czubiński, Antoszak, Toborek.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!