SIATKÓWKA

II liga siatkarzy: STS – Avia 0:3, Zawkrze – Trójka 1:3, Cukrownik – MOSiR 1:3

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2013, 19:52

Siatkarze Avii wygrali w tym sezonie po raz 13 (PIOTR STAŃCZAK)
Siatkarze Avii wygrali w tym sezonie po raz 13 (PIOTR STAŃCZAK)

W spotkaniu na szczycie świdniczanie okazali się lepsi od zajmującego trzecie miejsce STS Skarżysko-Kamienna. Wygrywając 3:0 wrócili do domu z nowym rekordem w rozgrywkach II ligi.

Do tej pory najlepszym osiągnięciem było 12 kolejnych wygranych z poprzedniego sezonu. Wówczas zwycięską serię przerwał właśnie STS. W sobotę górą była Avia.

– Dla nas liczy się tylko zwycięstwo. Jesteśmy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani i nie wyobrażam sobie, byśmy przegrali w Skarżysku-Kamiennej – zapowiadał kapitan świdniczan Jakub Guz. – Nasza gra wygląda już całkiem nieźle, jedziemy po trzy punkty – dodawał środkowy Michał Baranowski.

Wygrana nie przyszła łatwo. – Każdy mobilizuje się na mecze z liderem. Wszyscy chcą urwać seta, dwa lub ograć nas – tłumaczy popularny "Guzik”.

Przez większą części pierwszego seta wynik oscylował w okolicy remisu. Gospodarzom udało się nawet wyjść na prowadzenie 16:14. Świdniczanie wyrównali, a następnie odjechali na kilka punktów. Ostatecznie wygrali 25:23.

Avia fatalnie rozpoczęła drugą partię. Po asowej zagrywce Marcina Szumielewicza było już 8:3 dla STS. Bardziej doświadczeni goście ułożyli grę, opanowali nerwy i doprowadzili do remisu 17:17. Trzy zdobyte punkty z rzędu ustawiły końcówkę seta. Lider nie dał się też wytrącić z równowagi wziętym czasem przez trenera gospodarzy Łukasza Kruka i po raz drugi zwyciężył 25:23.

– Problemy z przyjęciem w dwóch setach sprawiły, że wygraliśmy je minimalnie. Ostatecznie nasze doświadczenie wzięło górę – podsumował Guz.

STS Skarżysko-Kamienna – Avia Świdnik 0:3 (23:25, 23:25, 16:25)

Avia: Milewski, Guz, Zalewski, Baranowski, Pawłowski, Stępień, Majcherek (libero).

STS: Brojek, Kleczaj, Staniewski, Lisowski, Michalczak, M. Szumielewicz, Nieboj (libero) oraz Kuźdub, Skwarek, Bogusiewicz.

Nie kończyli setboli

Nastroje gospodarzy po końcowym gwizdku meczu z MOSiR Bochnia nie były dobre. Przygnębienie nasilał fakt, że rywal był w zasięgu i Cukrownik powinien w sobotę odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Miejscowi bardzo dobrze weszli w spotkanie. Od początku prowadzili kilkoma punktami. Dobrze też wytrzymali końcówkę pierwszej partii i zwyciężyli 25:23.

Kłopoty zaczęły się w kolejnej odsłonie. – Nie najlepiej graliśmy w przyjęciu, nie było też siły rażenia w ataku – przyznaje Jerzy Stępkowski, prezes Cukrownika.

Kluczowy był trzeci set. W nim lublinianie mieli szansę na wygraną. – Nie skończyliśmy aż czterech piłek setowych – podkreśla prezes. – Gdybyśmy wygrali i wyszli na prowadzenie 2-1, spotkanie mogło się inaczej ułożyć. Była szansa na zwycięstwo, ale jej nie wykorzystaliśmy. MOSiR Bochnia, sąsiadujący z nami w tabeli, był w naszym zasięgu.

Cukrownik Lublin – MOSiR Bochnia 1:3 (25:23, 17:25, 27:29, 22:25)

Cukrownik: Antoszak, Kociuba, Czerwiński, Ciupa, Krzaczek, Kasiura, Piłat (libero) oraz Toborek, Kisiel, Kostrzewa.

Musieli się napracować

Beniaminek z Międzyrzeca Podlaskiego był zdecydowanym faworytem wyjazdowego spotkania z ostatnim w tabeli Zawkrze Mława.– Miejscowi postawili się nam i zagrali znacznie lepiej, niż w pierwszym meczu w Międzyrzecu – mówi Wojciech Więckowski, prezes Trójki.

Dlatego, po wygranym 25:21 secie otwarcia, w drugiej partii wicelider został zmuszony do gonienia przeciwnika. Sztuka ta nie udała się i na tablicy wyników pojawił się remis 1-1.

– Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że graliśmy w znacznie większej hali miejskiej. Tymczasem, Zawkrze mecze ligowe rozgrywa w szkolnej hali, przy miejscowym liceum. Uważam, że gospodarze, do czego oczywiście mają prawo, specjalnie zdecydowali się na taki krok, doskonale wiedząc, że my trenujemy na mniejszym obiekcie.

Trójka uporała się z trudnościami i okazała się lepsza w trzecim i czwartym secie, wygrywając do 18 i 20. MVP meczu wybrany został środkowy Bartosz Jesień.

Zawkrze Mława – Trójka Międzyrzec Podlaski 1:3 (21:25, 25:21, 18:25, 20:25)>/b>

Trójka: Łęgowski, Nowacki, Kondraciuk, Ostapowicz, Jesień, Musiał, Sadowski (libero) oraz Kasjaniuk, Sobieszczak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

1 kolejka
RCS Radom - Neobus Niebylec 3:1
Błękitni Ropczyce - Avia Świdnik 3:1
Skórzani Skarżysko-Kamienna -  KKS Kozienice 1:3
Karpaty Krosno - Politechnika Lublin 3:0
AKS Rzeszów -  pauza

TABELA

1. Błękitni Ropczyce 2 6 6:1
2. Karpaty Krosno 2 6 6:1
3. KKS Kozienice 2 4 5:4
4. Politechnika Lublin 2 3 3:3
5. RCS Radom 2 3 4:4
6. Avia Świdnik 2 2 4:5
7. Niebylec 1 0 1:3
8. Skórzani 2 0 1:6
9. AKS Rzeszów 1 0 0:3
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!