INNE

Fenomenalni biało-czerwoni wstali z kolan! Rio już blisko

Dodano: 29 maja 2016, 10:55

Fabian Drzyzga (z lewej) i jego koledzy w niewiarygodnych okolicznościach ograli Kanadę i Francję, fot. fivb.com
Fabian Drzyzga (z lewej) i jego koledzy w niewiarygodnych okolicznościach ograli Kanadę i Francję, fot. fivb.com

Dwa zwycięstwa reprezentacji Polski w dwóch pierwszych meczach turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich.

 

Dobra, łatwo wygrana pierwsza partia i gładko przegrana druga, z beznadziejnym początkiem, gdy nie wychodziło nam nic, a na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy przy wyniku 1:8. Bardzo zacięty trzeci set, w którym szalę zwycięstwa przechyliliśmy dopiero w końcówce i słaba czwarta partia, gdy w połowie po prostu stanęliśmy. Wreszcie tie-break, w którym wreszcie zobaczyliśmy biało-czerwonych, takich, jak chcemy oglądać zawsze – walecznych, skutecznych i pewnych siebie.

Tak wyglądało pierwsze spotkanie naszej reprezentacji na turnieju kwalifikacyjnym w Tokio. Zwycięstwem 3:2 nad Kanadą chłopcy Stephane'a Antigi nikogo nie zachwycili, ale dobrze, że w takich okolicznościach potrafili wygrać.

– Początek turnieju zawsze jest stresujący, a tym razem nerwy były większe, bo mamy przecież ostatnią szansę na olimpijski awans. Cieszymy się, że dzięki waleczności i zespołowości wygraliśmy mecz z dobrze dysponowaną Kanadą, a to, że w stosunku 3:2 nie ma większego znaczenia – powiedział w rozmowie z eurosport.onet.pl środkowy naszej reprezentacji Mateusz Bieniek.

– Była potrzebna cegiełka od każdego i rzeczywiście każdy coś wniósł do gry. Kanadyjczycy zagrali bardzo dobrze, czego właściwie się spodziewaliśmy. Obawialiśmy się tej konfrontacji i dzisiaj musieliśmy to zwycięstwo wyszarpać. Rywale grali bardzo twardo, świetnie serwowali i trudno było wygrać mecz w innym stosunku niż 3:2. Zwycięstwo dobrze nas to nastoi przed kolejnymi meczami. Teraz trzeba tylko przenieść grę z tie-breaka na cały turniej, a wtedy będzie dobrze – dodał atakujący Bartosz Kurek.

Mecz z Francją zaczęliśmy jednak fatalnie. W dwóch pierwszych odsłonach znakomicie dysponowani Trójkolorowi wprost zdeklasowali nasz zespół. Szczególnie bolesna była porażka w drugiej partii, którą Antonin Rouzier i spółka wygrali do 13. Trzeci set na początku także układał się po myśli naszych rywali. Prowadzili już 14:9 i nagle zbyt mocno uwierzyli chyba, że wygraną mają w kieszeni. Biało-czerwoni przebudzili się, doszli Francuzów i po pasjonującej walce zwyciężyli na przewagi 31:29.

Rozpędzeni Polacy wygrali czwartego seta do 17, a później tie-breaka do 12 i całe spotkanie 3:2. Ostatnią piłkę skończył Michał Kubiak.

W poniedziałek dzień przerwy. W kolejnym spotkaniu biało-czerwoni we wtorek o godz. 13 zmierzą się z gospodarzami. W Tokio awans na igrzyska olimpijskie wywalczą trzy najlepsze drużyny oraz najlepszy zespół z Azji. Jeśli w najlepszej trójce znajdzie się co najmniej jedna azjatycka drużyna, to dodatkową kwalifikację wywalczy czwarty zespół całego turnieju.

Polska – Kanada 3:2 (25:18, 17:25, 25:21, 18:25, 15:9)

Kanada: Sanders, Schmitt, Perrin, Hoag, Duff, Vigrass, Lewis (libero) oraz Bann (libero), Vandoorn, Verhoeff, van Lankvelt, Marshall

Polska: Łomacz, Kurek, Kubiak, Mika, Kłos, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Buszek.

Francja – Polska 2:3 (25:22, 25:13, 29:31, 17:25, 12:15)

Francja: Rouzier, Toniutti, Tillie, N'Gapeth, Le Roux, Le Goff, Grebennikov (libero) oraz Pujol, Marechal.

Polska: Kurek, Kłos, Łomacz, Kubiak, Buszek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Możdżonek, Szalpuk.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 maja 2016 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fabian Drzyzga (z lewej) i jego koledzy w sobotę cieszyli się z wymęczonego zwycięstwa nad Kanadą, ale w niedzielę musieli uznać wyższość Francji, fot. fivb.com
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2016 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Autor: Michał Beczek PANIE CO TY OGLADALES ???????????? ALBO CO PILES ????????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!