SIATKÓWKA

Jakub Guz (Avia Świdnik): Chcę jechać na finał do Tychów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 maja 2013, 17:15

 (MACIEJ KACZANOWSKI)
(MACIEJ KACZANOWSKI)

ROZMOWA z Jakubem Guzem, kapitanem siatkarzy II-ligowej Avii Świdnik

Świdniczanie okazali się najlepsi w turnieju półfinałowym o wejście do I ligi, który rozegrany został w weekend w Tychach. Avia pokonała kolejno MKS Kalisz 3:0 i po 3:1 Caro Rzeczyca oraz gospodarzy TKS Tychy.

• Przez półfinał przeszliście jak burza. Chyba nie było to trudne zadanie?

– Patrząc z perspektywy kilu dni nie było łatwo. Każda z czterech ekip chciała wygrać. Wprawdzie my uważani byliśmy za faworyta półfinału, ale o niczym to nie świadczy. Dlatego takie spekulacje zostawiliśmy na boku i na poważnie podchodziliśmy do każdego przeciwnika. Jak się okazało, już po dwóch dniach turnieju, z kompletem wygranych, mieliśmy pewny udział w wielkim finale. W trzecim meczu trener Marcin Jarosz dał pograć zmiennikom, którzy stanęli na wysokości zadania i również zwyciężyli, i to gospodarzy.

• Śrubujecie nowy rekord. W bieżącym sezonie jeszcze nie przegraliście. W sumie macie na koncie 26 wygranych. Świadomość tego jest w waszych głowach?

– To bardzo fajne uczucie. Tworzymy historię. Przed spotkaniami nikt z nas nie myśli o tym, że gramy po nowy rekord. Dopiero po zwycięstwach rozmawiamy o naszych kolejnych dokonaniach. Mam nadzieję, że turniej finałowy podtrzyma passę wygranych.

• W finale zagrają po dwa zespoły z waszej grupy, czyli czwartej: wy i AZS AGH Kraków oraz dwa z grupy drugiej: TKS Tychy i KS Milicz. To dwie najsilniejsze grupy w II lidze?

– Okazuje się, że w trakcie sezonu nasza uznawana była za najsłabszą spośród czterech grup. Złośliwi żartowali, że właśnie dlatego wszystko wygrywamy. Tymczasem i my i Kraków pokazaliśmy, że tak nie jest.

• O organizację finału starają się czterej finaliści. Świdnik ma szansę?

– Z tego co wiem, pewniakiem, ponownie są Tychy. Tym razem proponują pokrycie pełnych kosztów za poszczególne kluby, a więc noclegu i wyżywienia. My nie możemy zapewnić takich warunków. Podczas półfinału mieszkaliśmy w jednej willi przerobionej na hotel, razem z drużyną Caro Rzeczyca. Warunki były bardzo dobre. Do hali szliśmy 10 minut, a autokarem jechaliśmy tylko cztery. Jeśli chciałbym jechać na finał, to tylko do Tychów.

• Z trójki rywali najmniej znacie KS Milicz, z którym jeszcze nie graliście?

– Mamy płytę z jego meczami, od czwartku powinniśmy ich rozpracowywać. W tej chwili szanse wszystkich zespołów oceniam po 25 procent. Sądzę jednak, że uda nam się awansować do I ligi. Komu oprócz nas, tego w tej chwili jeszcze nie potrafię powiedzieć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
LSW
jr
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

LSW
LSW (23 maja 2013 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znów PZPS pokazał, że liczy się tylko kasa. Finał w Miliczu.
Rozwiń
jr
jr (23 maja 2013 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
test jrąąąąąąąąąąąąąa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

2 kolejka
RCS Radom - Neobus Niebylec 3:1
Błękitni Ropczyce - Avia Świdnik 3:1
Skórzani Skarżysko-Kamienna -  KKS Kozienice 1:3
Karpaty Krosno - Politechnika Lublin 3:0
AKS Rzeszów -  pauza
 - 

TABELA

1. Błękitni Ropczyce 2 6 6:1
2. Karpaty Krosno 2 6 6:1
3. KKS Kozienice 2 4 5:4
4. Politechnika Lublin 2 3 3:3
5. RCS Radom 2 3 4:4
6. Avia Świdnik 2 2 4:5
7. Niebylec 1 0 1:3
8. Skórzani 2 0 1:6
9. AKS Rzeszów 1 0 0:3
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!