SIATKÓWKA

Maciej Krzaczek, środkowy Cukrownika: Nadal się zgrywamy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 grudnia 2012, 15:51

Atakuje Maciej Krzaczek (Jacek Świerczyński)
Atakuje Maciej Krzaczek (Jacek Świerczyński)

W sobotę odbyły się w Lublinie II-ligowe derby regionu, w których, po raz pierwszy w historii, miejscowy Cukrownik zmierzył się z Avią Świdnik. W hali MOSiR przy al. Zygmuntowskich zgromadziło się prawie pół tysiąca kibiców. Oba zespoły zajmują skrajne lokaty w tabeli: Avia pierwszą, gospodarze ostatnią. Zgodnie z przewidywaniami, wygrali świdniczanie 3:0.

• Postawy w dwóch setach nie musicie się wstydzić. Urwaliście faworytowi sporo punktów...

– Mały z tego pożytek, skoro nie wygraliśmy lub przynajmniej nie urwaliśmy faworytowi jednego, lub dwóch setów. Naprawdę szkoda.

• Dla pana i kilku kolegów mecz z Avią był ważny nie tylko dlatego, że były to derby?

– Byliśmy dodatkowo zmotywowani. Ja, Jarosław Rarak i Michał Ciupa występowaliśmy swego czasu w świdnickim zespole. Chcieliśmy się pokazać. Poza trzecią partią, nie odstawaliśmy od lidera.

• W najbliższą sobotę kończycie pierwszą rundę wyjazdowym meczem z Karpatami Krosno. A tydzień przed światami czeka was kolejna wyprawa, tym razem do STS Skarżysko-Kamienna. O urwanie seta, czy o punkty będzie niezwykle ciężko?

– Nastawiamy się na walkę. Nigdy nie oddajemy meczu jeszcze przed wyjściem z szatni na rozgrzewkę. Jesteśmy na etapie zgrywania zespołu. Naszym celem jest walka o utrzymanie w II lidze przez fazę play-out.

• Niektóre akcje w meczu z doświadczoną i ograną Avią były naprawdę wysokiej klasy, szczególnie długie wymiany, często kończone na waszą korzyść. Potraficie zagrać niezłą siatkówkę?

– Jesteśmy w innym punkcie cyklu treningowego, jak choćby świdniczanie. Zaczęliśmy wspólną pracę na nieco ponad dwa tygodnie przed startem rozgrywek, gdyż wtedy dowiedzieliśmy się o przejęciu miejsca po AZS Politechnice Świętokrzyskiej. Nie wymagajmy byśmy już teraz grali na najwyższych obrotach.

• Po raz pierwszy w tym sezonie wystąpiliście w hali MOSiR. Czy tak już będzie do końca tego sezonu?

– Jeżeli to zależałoby ode mnie, jestem za. Pod względem zaplecza, przyjemności z gry, odnowiony MOSiR bije naszą halę przy ul. Krochmalnej. Na tym obiekcie trenujemy zaledwie dwa razy: w poniedziałki i piątki, pozostałe dni na Krochmalnej. By mieć atut w postaci gry we własnej hali, trzeba w nim ćwiczyć co najmniej trzy, cztery razy w tygodniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ona
kibic
Łukasz
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ona
ona (4 grudnia 2012 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zawodnicy pierwszoligowi a nadal w lidze nr II pomyślcie o tym pisząc cokolwiek
Rozwiń
kibic
kibic (4 grudnia 2012 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
krzaczek niezły zgrywus nie odstawaliśmy od AVII chyba w snach
Rozwiń
Łukasz
Łukasz (3 grudnia 2012 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oby następne mecze u siebie też były rozgrywane na Mosirze
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2012 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niedorajdy..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!