SIATKÓWKA

Marcin Jarosz (Avia Świdnik): Umiemy wygrywać w kryzysie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 grudnia 2012, 14:48

Trener Marcin Jarosz (MACIEJ KACZANOWSKI)
Trener Marcin Jarosz (MACIEJ KACZANOWSKI)

ROZMOWA z Marcinem Jaroszem, trenerem II-ligowych siatkarzy Avii Świdnik

Wygrywając 3:0 z Błękitnymi Ropczyce siatkarze ze Świdnika umocnili się na pozycji lidera i z kompletem 10 zwycięstw zakończyli rozgrywki w 2012 roku.

„Żółto-niebiescy” powrócą na ligowe parkiety dopiero 12 stycznia, kiedy zmierzą się we własnej hali z SMS PZPS Spała.

• Styl zwycięstwa nad Błękitnymi pozostawia wiele do życzenia.

– Tak, szczególnie nasza postawa w pierwszym secie, kiedy daliśmy się zaskoczyć przeciwnikowi mocnym serwisem. Zawodnicy mogli dać z siebie znacznie więcej, niż oglądaliśmy to na parkiecie. Cieszą nas jednak zdobyte trzy punkty, kolejne w naszym dorobku.

• Niektórzy mówią, że dopadał was mały kryzys.

– Tak to może wyglądać, kiedy spojrzymy na naszą grę oczyma widzów. Ciężko trenujemy, zawodnicy mogą być nieco zmęczeni i trzeba to zrozumieć. Najważniejsze jest jednak to, że w takim trudnym momencie potrafimy nadal zwyciężać i za to zawodnikom należą się brawa.

• Kończycie rok z kompletem zwycięstw, które dają wam czołową lokatę po pierwszej fazie gier i sześć punktów przewagi na drugim w tabeli AZS AGH Kraków. Takie osiągnięcie możemy uznać za dobry wynik?

– Nasz skład się odmłodził. A co za tym idzie, mamy mniej doświadczonych zawodników. Jak na potencjał kadrowy, którym dysponujemy, taki dorobek to niezłe osiągnięcie i dobry prognostyk na przyszłość. Nie zapominajmy jednak, że po przerwie gramy jeszcze siedem spotkań, które także trzeba wygrać. Sześć punktów przewagi nad akademikami z Krakowa, można szybko roztrwonić, przegrywając dwa mecze po 0:3.

• Cel postawiony przed panem, w postaci walki o powrót do I ligi, to spore wyzwanie jak na początkującego szkoleniowca. Czuje pan presję wyniku?

– Do każdego meczu, zarówno ja, masażysta, jak również sami zawodnicy, podchodzimy z pełnym zaangażowaniem i nastawieniem na zwycięstwo. Nikt nie wychodzi na boisko po to, aby sobie na nim pograć na pełnym luzie.

• Po raz pierwszy, po meczach w Świdniku, przyznajecie tytuł MVP i wręczacie pamiątkową statuetkę. Taki drobiazg motywuje dodatkowo zawodników?

– Na pewno jest to miłe, jeśli najlepszy gracz dostaje taki upominek. Choć to tylko statuetka, to siatkarze są zadowoleni z takiej formy doceniania ich dobrej postawy na parkiecie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!