SIATKÓWKA

Siatkarze Avii Świdnik przegrali z Energetykiem Jaworzno 0:3

Dodano: 11 grudnia 2010, 19:06

Nadal nie wiedzie się drużynie Avii. "Żółto-niebiescy” stracili kolejne trzy punkty, po wyjazdowej przegranej w trzech setach z Energetykiem Jaworzno. Drużyna trenera Krzysztofa Lemieszka nadal zajmuje odległe 10 miejsce.

Niepowodzenie przed tygodniem z beniaminkiem z Będzina, wprowadziło znaczną nerwowość w poczynania ekipy ze Świdnika. Aby uspokoić nerwową atmosferę Avia musiała wygrać za wszelką cenę. Stawiający wszystko na jedną kartę trener Lemieszek próbował szukać klucza do sukcesu w roszadach kadrowych.

W pierwszej szóstce, w porównaniu do meczu z MKS MOS Będzin, pojawili się na przyjęciu Rafał Gosik, w ataku Wojciech Pawłowski, na środku bloku Adam Michalski i na rozegraniu Piotr Milewski. Zastąpili oni odpowiednio: Marcina Jarosza, Dominika Wójcickiego, Michała Baranowskiego i Łukasza Makowskiego.

Rewolucja w składzie nie przyniosła oczekiwanego efektu. Przy wyrównanej pierwszej części partii otwarcia, gospodarze w końcu odskoczyli na dwa punkty (14:12, 16:14). Nie dający za wygraną świdniczanie zabrali się solidniej do pracy.

W efekcie, prowadzenie 19:17 przeszło na stronę Avii. Jednak nie na długo. Końcówka należała już do podopiecznych trenera Sławomira Gierymskiego. Energetyk zaczął lepiej zagrywać, uszczelnił blok i poprawił atak. Mimo stawianego oporu, po walce na przewagi, górą byli siatkarze z Jaworzna.

Goście, nie mający już nic do stracenia, ostro zaczęli drugiego seta. Avia wygrywała 4:2. Wietrzący sukces jaworznianie, podkręcili tempo, wyeliminowali błędy i szybko zniwelowali straty. Po kilku składnych akcjach miejscowych na tablicy był remis 5:5. Kolejne piłki przyniosły już kilkupunktową przewagę Energetyka (7:5, 9:7).

Tak uzyskanej zaliczki miejscowych świdniczanom nie udało się zniwelować. Własne błędy pod koniec seta przełożyły się na pięciopunktową stratę i porażkę. Gospodarze wygrywali już 2:0 i byli bliscy zainkasowania cennych trzech "oczek”.

Okazało się jednak, że Avia potrafi walczyć. Dała tego przykład w ostatniej partii. Gdyby "żółto-niebiescy”, prowadząc 23:21, wykazali się większą odpornością i sprytem, to być może grano by czwartego, a kto wie, czy i nie piątego seta.

Energetyk Jaworzno – Avia Świdnik 3:0 (26:24, 25:20, 29:27)
Jaworzno: Kwasowski, Kulikowski, Adamajtis, Fitrzyk, Kozłowski, Olszowski, Sobczak (Libero) oraz Glinka, Nowak, Szlubowski, Żmuda, Jędryczka.

Avia: Milewski, Guz, Gosik, Michalski, Staniewski, Pawłowski, Kowalski (libero) oraz Baranowski, Makowski, Wójcicki.


Czytaj więcej o:
norris
beti
*
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

norris
norris (12 grudnia 2010 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
słaba forma siatkarzy... nie przez trenera, tylko przez samych siebie zamiast trenowac dla swojej kariery , w szczegolnosci dla pieniedzy bo przeciez za gre w siatkowke zyja, to ja widze dwie siatkarzyny idą i w ręku fajki, a na Świdniku ich nie widac bo jezdza najebac sie do Lublina, panie trenerze, pora jakies testy krwi może porobić może co innego wyjdzie jeszcze.
Rozwiń
beti
beti (12 grudnia 2010 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dołączam się i jeszcze proponuję te kary finansowe wlepić "trenerowi" a nie zawodnikom, może wtedy coś się w końcu zmieni!!!
Rozwiń
*
* (11 grudnia 2010 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy w koncu wyrzucą trenera?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!