SIATKÓWKA

Siatkówka: MKS MOS Będzin - Avia Świdnik (0:3)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 stycznia 2009, 23:32

Lepszego początku nowego roku siatkarze Avii nie mogli sobie wymarzyć.

Świdniczanie pewnie pokonali na wyjeździe MKS MOS Będzin 3:0 i tym samym zrewanżowali się sobotnim rywalom za porażkę z pierwszej rundy. Co więcej gracze trenera Krzysztofa Lemieszka awansowali na pierwszą lokatę w tabeli.

Pomogła w tym nieco porażka BBTS Bielsko-Biała w Międzyrzeczu oraz przełożony mecz Siatkarza Wieluń z SMS Spała. Dobre słowa należą się jednak przede wszystkim siatkarzom ze Świdnika, bo od pierwszego do ostatniego gwizdka dyktowali warunki na parkiecie.

- To pierwsze miejsce jest trochę na wyrost, bo wiadomo, że Wieluń przełożył swoje spotkanie. Zawsze jednak lepiej patrzyć na rywali z góry. Na razie bardziej niż o górnolotnych celach myślimy jednak o naszym bezpieczeństwie. Ostatnio słychać głosy, że zmieni się trochę formuła fazy play-off. Powalczą w niej zespoły z miejsc 1-4, 5 i 6 lokata oznaczać będzie koniec sezonu, a reszta będzie walczyć o utrzymanie. Co do sobotnich zawodów, to podsumowałbym mecz słowami "bez historii” - mówi szkoleniowiec "żółto-niebieskich”.

W wyjściowym składzie gospodarzy można było znaleźć trzech zawodników, którzy swojego czasu całkiem nieźle radzili sobie w najwyższej klasie rozgrywkowej: Piotr Gabrych, Rafał Legień i Grzegorz Nowak.

Świdniczanie nie przestraszyli się jednak uznanych nazwisk i już na początku meczu wyszli na kilkopunktowe prowadzenie. Pod koniec pierwszej partii było nawet 23:15, a ostatecznie goście wygrali do 17.

Druga odsłona to zryw Będzina, bo miejscowi wygrywali 6:2. Szybki czas trenera Lemieszka spowodował jednak, że wszystko wróciło do normy. Avia po chwili prowadziła już 9:8 i do samego końca kontrolowała boiskowe wydarzenia.
W trzeciej partii znowu to goście zaczęli z wysokiego C. Zbigniew Żurek i spółka prowadzili 7:3, 15:8, a skończyło się na 25:19. Trener MKS Albert Semeniuk posłał nawet do boju młodzież, sadzając na ławce Gabrycha i Legienia, ale i ten manewr na niewiele się zdał.

Jedyny minus zwycięstwa w Będzinie to kontuzja Bartosza Węgrzyna, który tuż przed końcem spotkania złamał palec. Przerwa w grze środkowego Avii potrwa od czterech do sześciu tygodni. Na jego następcę szykowany jest powracający do formy po urazie... palca Michał Baranowski.

MKS MOS Będzin - Avia Świdnik 0:3 (17:25, 20:25, 19:25)

Avia: Żurek, Gorzkiewicz, Jarosz, Pawłowski, Węgrzyn, Malicki, Kowalski (libero) oraz Guz, Baranowski, Golec.
Będzin: Kasparek, Nowak, Miller, Legień, Leszczawski, Gabrych, Potera (libero) oraz Kantor, Syguła, Zborowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
marco
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marco
marco (4 stycznia 2009 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Założe się o każde pieniądze ze póżniej nastąpi spadek formy i jak co roku z awansu NICI.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!