SIATKÓWKA

Siatkówka: Przegrane tie-breaki Szóstki i Tomasovii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2009, 19:18
Autor: (lukisz)

Zwycięski marsz Szóstki Biłgoraj zakończył się w niedzielę późnym wieczorem.

Siatkarki trenera Pawła Wrzeszcza po siedmiu wygranych z rzędu musiały uznać wyższość głównego rywala w walce o awans - MKS Łańcut i przegrały po emocjonującym tie-breaku 2:3.

Gospodynie prowadziły już 9:7, ale poległyy 11:15. Na jakiś czas Szóstka musi, więc odłożyć myśli o odzyskaniu pierwszego miejsca w tabeli.

Zgodnie z zapowiedziami trenera Stanisława Kaniewskiego jego zawodniczki również miały sporo problemów w meczu ze Spartą Warszawa. Tomasovia wyraźnie nie miała swojego dnia i zasłużenie przegrała 2:3.

- Niestety, ale przerwa w rozgrywkach wpłynęła na nas negatywnie. Czasami zdarzają się jednak słabsze spotkania i właśnie w sobotę tak było w naszym przypadku. Myślę, że zimny prysznic przyda się dziewczynom, bo chyba za bardzo uwierzyły ostatnio, że są niepokonane. Swoje zrobiła tez ciężka praca przed świętami, no i wczesny wyjazd do Warszawy, bo wyruszyliśmy o 6.30 i dziewczyny były jeszcze mocno zaspane. Na szczęście udało się utrzymać trzecie miejsce w tabeli - mówi trener Kaniewski.

Po stronie tomaszowianek nie zawiodły: Magdalena Bojko (świetnie radziła sobie zwłaszcza z zagrywką) i Edyta Gęśla. Pozostałe siatkarki zagrały poniżej swoich możliwości.

W pierwszej partii to przyjezdne długimi fragmentami wygrywały, ale kiepska defensywa i kłopoty w odbiorze zagrywki coraz mocniej dawały się we znaki i w efekcie Sparta powoli przejmowała inicjatywę, aż wreszcie całkowicie zdominowała końcówkę pierwszego seta i wygrała 25:18.

Podobny przebieg miała druga odsłona, bo Tomasovia prowadziła 9:6, aby po chwili przegrywać 9:12. Stołeczna ekipa powoli się rozkręcała, a drużyna z Tomaszowa odwrotnie. Po przegranej w drugim secie (19:25) przyszła jednak wyraźna poprawa.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia przyjezdnych (8:1), które "dowiozły” ją do samego końca. W czwartym secie siatkarki trenera Kaniewskiego wygrywały nawet 17:9, ale ostatecznie musiały się cieszyć ze skromnej wygranej (25:23). O wszystkim zdecydował wyrównany tie-break, w którym więcej zimnej krwi zachowały miejscowe zawodniczki.

Sparta Warszawa - Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:2 (25:18, 25:19, 19:25, 23:25, 15:13)

Tomasovia: Bojko, Sikora, Machoś, Czaja-Barbara, Głaz, Gęśla, Gozdek (libero) oraz Szabat, Bębnik.

Szóstka Biłgoraj - MKS Łańcut 2:3 (15:25, 25:18, 14:25, 25:13, 11:15)

Szóstka: Mojsjenko, Wilk, Beda, Niemiec, Bartuzi, Kundera, Peret (libero) oraz Rudzka, Paluch, Rymel.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

1 kolejka
RCS Radom - Neobus Niebylec 3:1
Błękitni Ropczyce - Avia Świdnik 3:1
Skórzani Skarżysko-Kamienna -  KKS Kozienice 1:3
Karpaty Krosno - Politechnika Lublin 3:0
AKS Rzeszów -  pauza

TABELA

1. Błękitni Ropczyce 2 6 6:1
2. Karpaty Krosno 2 6 6:1
3. KKS Kozienice 2 4 5:4
4. Politechnika Lublin 2 3 3:3
5. RCS Radom 2 3 4:4
6. Avia Świdnik 2 2 4:5
7. Niebylec 1 0 1:3
8. Skórzani 2 0 1:6
9. AKS Rzeszów 1 0 0:3
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!