SIATKÓWKA

Siatkówka: Siatkarz Wieluń - Avia Świdnik (2:3)

Dodano: 16 listopada 2008, 18:39
Autor: (lukisz)

Świetny zawody obejrzał komplet widzów zgromadzonych w hali w Wieluniu, gdzie tamtejszy Siatkarz podejmował w meczu na szczycie świdnicką Avię.

Najważniejsze jednak, że to goście, po bardzo wyrównanym i pełnym emocji spotkaniu, wygrali 3:2. Przyjezdni słabo zaczęli, ale z każdą kolejną partią radzili sobie coraz lepiej i w efekcie zasłużenie odnieśli zwycięstwo.

- Po takim meczu nie ma mowy, żebyśmy byli w kiepskich nastrojach. Nie popadamy jednak w euforię, bo przed nami sporo trudnych i ważnych spotkań. Co zdecydowało o naszym zwycięstwie? Ciężko wyróżnić tylko jedną rzecz. Na pewno obawiałem się naszej postawy w obronie i muszę przyznać, że było z tym elementem całkiem dobrze. Od trzeciej partii zaskoczył też blok, a swoje zrobiła również miana taktyki zagrywania. Przestaliśmy walić głową w mur i od razu przyszły tego efekty - mówi trener Avii Krzysztof Lemieszek.

Niemal całe zawody toczyły się w stylu punkt za punkt. Jedynie początek należał do gospodarzy, którzy szybko objęli wyraźne prowadzenie (7:1). Głównie, dlatego pierwszego seta goście nie zdołali już uratować i gracze z Wielunia tą partię wygrali do 20.

W drugiej odsłonie świdniczanie od samego początku podjęli rękawicę i długo nie pozwalali Siatkarzowi na odskoczenie. Stąd aż do stanu 17:17 na parkiecie trwała zacięta walka o każdą piłkę. Kilka chwil później miejscowi uzyskali niewielką przewagę (21:18), ale goście szybko ją zniwelowali i set zaczynał się praktycznie od nowa. O sukcesie gospodarzy zdecydowały dopiero dwa banalne błędy Avii, ale o dziwo właśnie ta partia miała kluczowe znaczenie dla losów całego meczu.

- W drugiej odsłonie uwierzyliśmy, że rywal wcale nie jest taki straszny. Owszem grali bardzo dobrze, ale nas stać było na więcej - dodaje Lemieszek.

W kolejnych setach dawała o sobie znać coraz lepsza zagrywka ekipy ze Świdnika, a to plus szczelny blok i błędy ze strony wielunian spowodowały, że stara siatkarska prawda - kto nie wygrywa 3:0, to przegrywa 2:3 znowu się potwierdziła.
Miły powrót w rodzinne strony zaliczył Zbigniew Żurek, wychowanek Siatkarza. Zawodnik ze Świdnika został ciepło przywitany przez publiczność, a podczas meczu zrobił to, co do niego należało.

Pamapol Siatkarz Wieluń - Avia Świdnik 2:3 (25:20, 30:28, 19:25, 23:25, 11:15)

Siatkarz: Sarnecki, Sobala, Matejczyk, Zajder, Bartodziejski, Błoński, Kryś (libero) oraz Buniak, Żmuda, Zychla.
Avia: Pawłowski, Jarosz, Żurek, Malicki, Węgrzyn, Gorzkiewicz, Kowalski (libero) oraz Guz.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!