SIATKÓWKA

Słowacja – Polska 3:1. Zwycięska porażka "biało-czerwonych" na ME w siatkówce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 września 2011, 21:21

Krzysztof Ignaczak i jego koledzy z reprezentacji Polski przegrali w poniedziałek ze Słowacją, ale a
Krzysztof Ignaczak i jego koledzy z reprezentacji Polski przegrali w poniedziałek ze Słowacją, ale a

W ostatnim meczu grupowym Polska przegrała ze Słowacją 1:3 i zajęła trzecie miejsce. Tym samym aktualni mistrzowie Europy uniknęli starcia już w dalszej fazie ME z faworyzowanymi Rosjanami. W barażu o ćwierćfinał rywalem "biało-czerwonych” będą Czesi.

Przystępując do meczu ze Słowacją Polacy znali już wynik Bułgarów z Niemcami. Niedzielni rywale "biało-czerwonych” wygrali 3:1 eliminując podopiecznych Raula Lozano z dalszej rywalizacji. W tym momencie Polska była już pewna wyjścia z grupy D.

Niewiadomą była jedynie lokata, z której to nastąpi. Nasz zespół nie miał już szans na zajęcie pierwszego miejsca, o które w dalszym ciągu walczyli Słowacy. By tak się stało, musieli pokonać Polaków za trzy punkty (3:0 lub 3:1). Tylko wygranie grupy dawało im bezpośredni awans do ćwierćfinału.

By uniknąć starcia w kolejnym etapie z głównym faworytem mistrzostw Rosją, Polacy nie mogli zająć drugiego miejsca. Takie założenia stawiały w dość kuriozalnej sytuacji oba zespoły. Słowacy musieli wygrać, a Polacy powinni przegrać.

W takich okolicznościach nie dziwiła zatem obsada wyjściowej szóstki aktualnych mistrzów Europy. Na ławce rezerwowych usiedli postawowi gracze: Łukasz Żygadło, Piotr Gruszka, Marcin Możdżonek i Bartosz Kurek. W ich miejsce pojawili się rozgrywający Fabian Drzyzga, przyjmujący Michał Ruciak i Mateusz Mika, środkowy Grzegorz Kosok.

Mocno zaskoczeni takim ruchem kadrowym polskiego zespołu byli Słowacy. Rywale długo nie mogli rozszyfrować gry "biało-czerwonych”. Na obie przerwy techniczne Polacy schodzili przy prowadzeniu 8:7 i 16:14. Ciekawie było w końcówce partii.

Polska, po ataku Martina Nemca przegrywała 19:20. Wówczas o czas poprosił Adrea Anastasi. W końcu zaskoczył także polski blok. Nadziali się na niego Martin Nemec i Tomas Kmet. Seta zakończył atakiem Jakub Jarosz.

W drugim secie nasz zespół odskoczył na pięć punktów (10:5). Bezpieczna przewaga szybko stopniała. Słowacy nie dawali za wygraną i po bloku na Piotrze Nowakowskim objęli prowadzenie 18:17. Ostatecznie wygrali drugą partię 25:21.

Zgodnie z oczekiwaniami Rosjanie nie mieli żadnych problemów z pokonaniem Czechów 3:0 (25:19, 25:14, 25:18). Tym samym wygrali grupę B.

W niedzielę, w drugim swoim meczu grupowym Polska przegrała z Bułgarią 1:3 (25:19, 22:25, 22:25, 23:25).

Słowacja – Polska 3:1 (23:25, 25:21, 25:18, 25:23)

Polska: Drzyzga, Nowakowski, Jarosz, Ruciak, Mika, Kosok, Ignaczak (libero).

Słowacja: Skladany, Divis, Kmet, M. Nemec, Sopko, Kohut, Ondrusek (libero) oraz Zatko, Hupka, Bencz.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
c.m.l.
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

c.m.l.
c.m.l. (13 września 2011 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polskie dziadostwo takie odpuszczanie meczy kombinacje jak się nie ograć a dobrze trafić dalej. jaki kraj taka drużyna, polityka i wszystko dookola gdzie tu sport? ktoś napisze ,że wszyscy tak robią ale dla mnie to żenua oczywiście dalej będę kibicowal naszym
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

1 kolejka
RCS Radom - Neobus Niebylec 3:1
Błękitni Ropczyce - Avia Świdnik 3:1
Skórzani Skarżysko-Kamienna -  KKS Kozienice 1:3
Karpaty Krosno - Politechnika Lublin 3:0
AKS Rzeszów -  pauza

TABELA

1. Błękitni Ropczyce 2 6 6:1
2. Karpaty Krosno 2 6 6:1
3. KKS Kozienice 2 4 5:4
4. Politechnika Lublin 2 3 3:3
5. RCS Radom 2 3 4:4
6. Avia Świdnik 2 2 4:5
7. Niebylec 1 0 1:3
8. Skórzani 2 0 1:6
9. AKS Rzeszów 1 0 0:3
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!