SIATKÓWKA

Sobieski 46 Lublin – AZS Politechnika 0:3, Tomasovia - MOS Wieliczka 3:1

Dodano: 25 września 2011, 14:47

Atakuje z numerem 14 Izabela Zborzyńska z drużyny Sobieskiego (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)
Atakuje z numerem 14 Izabela Zborzyńska z drużyny Sobieskiego (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)

W wielkich bólach rodziło się sobotnie zwycięstwo siatkarek Tomasovii nad MKS Wieliczka. Podopieczne trenera Stanisława Kaniewskiego przegrały pierwszego seta do 18, ale później wzięły się w garść i wygrały trzy kolejne rozdania.

Gorzej poszło beniaminkowi II ligi, ekipie Verano Sobieski 46. Lublinianki przegrały u siebie z faworytem grupy trzeciej – AZS Politechniką Warszawską 0:3.

– Na pewno nie tak to wszystko miało wyglądać. Na własne życzenie zafundowaliśmy sobie nerwowy mecz. Na szczęście udało się wygrać. Wynik jest jednak dużo lepszy od gry. Dziewczyny były bardzo spięte, ale to zrozumiałe, bo wiele z nich debiutowało na tym poziomie rozgrywek.

Liczę jednak, że kolejne mecze będą w naszym wykonaniu lepsze, bo w tym popełniliśmy mnóstwo błędów. Zepsuliśmy nawet około 20 zagrywek – relacjonuje trener Stanisław Kaniewski.

Jego podopieczne drugą partię wygrały do 16, a duże znaczenie dla dalszych losów spotkania miało zwycięstwo w trzeciej odsłonie. Gospodynie okazały się lepsze o dwa „oczka” – 30:28.

W czwartej partii Tomasovia postawiła kropkę nad i pokonując rywalki 25:20. Pierwsze skrzypce w ataku po odejściu Pauliny Głaz i Pauli Słoneckiej grała Edyta Gęśla.

Wymagającego przeciwnika w pierwszej kolejce dostała drużyna z Lublina. Beniaminek nie sprawił niespodzianki i nie urwał faworyzowanej Politechnice ani jednego seta. Najbliżej niespodzianki było w trzeciej części zawodów, ale ostatecznie przyjezdne wygrały do 20.

– Były fragmenty wyrównanej gry, ale to nadal za mało na ekipę z Warszawy. Ta drużyna była zdecydowanie lepiej zorganizowana. A my popełniliśmy zbyt dużo błędów, żeby myśleć o zwycięstwie – ocenia trener Sobieskiego Dariusz Goljanek.

Verano Sobieski 46 Lublin – AZS Politechnika Warszawska 0:3 (17:25, 14:25, 20:25)
Sobieski: Łuszczewska, Pasieczna, Zborzyńska, Jackowska, Matras, Jabłońska, Czerwonka (libero) oraz Opoka, Nowocień, Gorzkowska.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – MKS MOS Wieliczka 3:1 (18:25, 25:16, 30:28, 25:20)
Tomasovia: Kopeć, Bryda, Broszkiewicz, Chmiel, Gęśla, Kołosińska, Kowalska (libero) oraz Czaja-Barbara, Czerniawska, Sekrecka, Płodowska, Puźniak.


Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 września 2011 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tomasovia wygrała, Sobieski przegrał. Jest jednak pewne ale. Chodzi o to, że rodowite lublinianki grają w Tomasovii a nie w Sobieskim. Pytanie dlaczego. Gdzieś tu jest pies pogrzebany.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!