SIATKÓWKA

Szóstka Biłgoraj – Wisła Kraków 3:0, Tomasovia wygrała w Rzeszowie

Autor: (lukisz)

Mecz na szczycie czwartej grupy w drugiej lidze siatkarek nie dostarczył spodziewanych emocji. Szóstka Biłgoraj ograła swojego głównego rywala w walce o awans – Wisłę AGH Kraków 3:0.

Działacze z Biłgoraja po raz pierwszy w historii swojego klubu zdecydowali się wprowadzić na meczach bilety. Wszyscy zapowiadali, że w związku z tym hala na meczach podopiecznych trenera Pawła Wrzeszcza będzie świecić pustkami. Okazało się jednak zupełnie inaczej.

– Mamy 380 miejsc siedzących i wszystkie były zajęte. Sympatyków naszego zespołu było jednak znacznie więcej i hala po prostu pękała w szwach – ocenia prezes klubu Andrzej Miazga. A wejściówki na drugą ligę w obecnych rozgrywkach kosztować będą: pięć złotych (normalny) i dwa złote (ulgowy).

Sam mecz był wyrównany tylko w trzeciej partii. Dwie poprzednie gospodynie łatwo rozstrzygnęły na swoją korzyść. W pierwszej odsłonie miejscowe wygrały do 12, a w drugiej do 19. Przyjezdne w obu setach pokazały zwłaszcza bardzo słabe przyjęcie i w efekcie nie były w stanie za wiele zdziałać w ataku. Duży wpływ na taki obraz gry miała nieobecność na parkiecie Pauliny Opalińskiej, która zmaga się z kontuzją.

Dopiero w trzecim rozdaniu coś zaczęło się dziać. Wisła od początku tej części zawodów dominowała i w pewnym momencie wyszła nawet na czteropunktowe prowadzenie (11:7). W samą porę siatkarki z Biłgoraja się jednak przełamały i zdołały doprowadzić do wyrównania po 22.

W samej końcówce podopieczne trenera Wrzeszcza nie dały już wydrzeć swojej wygranej i zdobywając trzy "oczka” z rzędu wygrały 25:22, a całe spotkanie 3:0. Ta wygrana to przede wszystkim efekt świetnej zagrywki, dobrego przyjęcia, a także postawy Sylwii Chmiel, która obok Darii Kundery i Pauli Rauch, mogła się pochwalić niezłą skutecznością w ataku. Gospodynie, kiedy wymagała tego sytuacja, sprytnie obijały też blok ekipy z Krakowa.

– Nie spodziewaliśmy się, że z Wisłą pójdzie nam tak łatwo. Zanosiło się na twardą i zażartą walkę, a tak naprawdę dziewczyny łatwo rozstrzygnęły mecz na swoją korzyść. Mam nadzieję, że podtrzymamy dobrą formę w kolejnych tygodniach – dodaje prezes Miazga. A następnym przeciwnikiem klubu z Biłgoraja będą Karpaty Krosno.

Szóstka Biłgoraj – Wisła AGH Kraków 3:0 (25:12, 25:19, 25:22)

Szóstka: Filipowicz, Chmiel, Wszoła, Rauch, Banecka, Kundera, Bębenek (libero) oraz Kiełbasa.

Wisła AGH: Mokrzycka, Janota, Warzecha, Warzecha, Warchoł, Rusinek, Tokarczyk (libero) oraz Szady, Janota, Leszek, Bartuzi, Popielska.

Widzów: 500.

Niespodziewany lider

Przed startem obecnych rozgrywek chyba nikt nie spodziewał się, że siatkarki Tomasovii Tomaszów Lubelski po dwóch kolejkach będą miały na koncie komplet punktów. Dodatkowo podopieczne trenera Stanisława Kaniewskiego do tej pory nie straciły żadnego seta, a dobra różnica małych punktów daje im pierwsze miejsce w tabeli. O sile zbudowanego praktycznie od nowa zespołu w sobotę przekonała się ekipa Bolesława Rzeszów, która poległa u siebie 0:3.

Przed wyjazdem na Podkarpacie Tomasovia dostała kilka wskazówek na temat swojego rywala od trenera Szóstki Pawła Wrzeszcza. Przed tygodniem ekipa z Biłgoraja wygrała w Rzeszowie 3:0, ale nie miała z młodymi rywalkami łatwego życia. Dwa pierwsze sety potwierdziły opinie, że Bolesław to waleczna drużyna, która nie odpuszcza żadnej piłki.

Długo gra przebiegała w stylu punkt za punkt. Pierwszą partię zawodniczki trenera Kaniewskiego wygrały dzięki kiepskiemu przyjęciu rywalek. W drugim secie długo prowadziły rzeszowianki, ale w pewnym momencie wreszcie zaskoczył blok "niebiesko-białych”, a dodatkowo punktować zaczęła Paulina Głaz. Trzecie rozdanie to już całkowita dominacja zespołu z naszego regionu.

W pewnym momencie Tomasovia prowadziła aż 16:1, a po chwili 17:2! Ostatecznie przyjezdne straciły zaledwie siedem "oczek”. Po raz drugi z rzędu świetnie rozgrywała doświadczona Ewelina Świerszcz, a dobre zawody rozegrała także libero Justyna Tomala.

– Cieszy drugie zwycięstwo i fakt, że ta mocno przebudowana drużyna tak szybko zaskoczyła. Rzeczywiście na początku mieliśmy problemy. Gospodynie z biegiem czasu coraz mniej wierzyły jednak w swoje umiejętności. Kiedy prowadziliśmy 2:0 w setach, kompletnie się już podłamały i stąd taki rezultat w trzeciej partii. – tłumaczy trener Kaniewski.

Bolesław Rzeszów – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:3 (22:25, 19:25, 7:25)
Tomasovia: Głaz, Słonecka, Świerszcz, Kołosińska, Chmiel, Broszkiewicz, Tomala (libero).
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!