Sport

Szczeście sprzyjało gospodarzom z Lublina

Dodano: 8 stycznia 2017, 18:12
Autor: grom

Fot. LKPS Lublin<br />
Lublinianie rozpoczęli rywalizację w nowym roku od zwycięstwa nad AKS V LO Rzeszów
Fot. LKPS Lublin
Lublinianie rozpoczęli rywalizację w nowym roku od zwycięstwa nad AKS V LO Rzeszów

W pierwszym spotkaniu w 2017 roku LKPS Politechnika Pszczółka Lublin pokonał AKS V LO Rzeszów 3:1

Mecze po świąteczno-noworocznej przerwie zawsze gra się ciężko. W minionym tygodniu trenowaliśmy zaledwie dwa razy – mówi szkoleniowiec LKPS Politechniki Pszczółki Sławomir Czarnecki.

Gospodarze byli faworytem spotkania z AKS V LO Rzeszów. I z tej roli zaczęli wywiązywać się od początku meczu. – W partii otwarcia zagraliśmy koncertowo pod każdym względem. Nie popełnialiśmy błędów w ataku, nienagannie prezentowaliśmy się w przyjęciu zagrywki przeciwnika. Sami sprawialiśmy tym elementem sporo problemów gościom – cieszy się opiekun LKPS.

Zdecydowanie słabiej lubelski wicelider zaprezentował się w drugiej odsłonie. – Przestrzegałem zawodników przed tym setem. Po wysokim zwycięstwie na początku meczu zaczęliśmy grać punkt za punkt. A taki styl był na rękę przeciwnikowi – tłumaczy Czarnecki.

Nie mający nic do stracenia młodzi siatkarze AKS V LO zaczęli częściej ryzykować zagrywką, nie odstawiali ręki w ataku i w końcówce odskoczyli na kilka punktów. Rzeszowianie wytrzymali presję i przechylili na swoją stronę drugą partię (25:20).

Ciekawie zrobiło się w kolejnym secie, w którym powtórzyła się historia z drugiej odsłony. Oba zespoły znowu grały punkt za punkt, co zapowiadało emocjonującą z jednej i nerwową z drugiej strony końcówkę. Na jednopunktowe prowadzenie wyszli rzeszowianie 23:22. Na szczęście dla gospodarzy przyjezdni nie potrafili przechylić szali. Lublinianie najpierw doprowadzili do remisu, a następnie zwyciężyli na przewagi 26:24. – Wygrana w tej partii była dość szczęśliwa. Równie dobrze wynik mógł być korzystny dla rywala – mówi szkoleniowiec LKPS Politechniki Pszczółki.

Ambitni rzeszowianie zaczęli dyktować warunki w czwartej partii. AKS V LO prowadził już 15:10. Trener gospodarzy szukał różnych skutecznych rozwiązań. Strzałem w dziesiątkę okazała się podwójna zmiana. Na parkiecie pojawili się rozgrywający Michał Antoszak i Paweł Dobrowolski. Kierunkowa zagrywka pierwszego okazała się na tyle skuteczna, że lublinianie doprowadzili do remisu po 21. Końcówka należała do miejscowych. Z dobrej strony pokazał się Błażej Czarnecki. To jego serwis sprawił, że LKPS odskoczył na kilka punktów i ostatecznie zwyciężył 25:21, a w meczu 3:1. – Zwycięstwo cieszy, choć nie było o nie łatwo – powiedział po końcowym gwizdku szkoleniowiec lublinian.

LKPS Politechnika Pszczółka Lublin – AKS V LO Rzeszów 3:1 (25:14, 20:25, 26:24, 25:21)

LKPS Politechnika Pszczółka: Pigłowski, Czarnecki, Kępka, Rejowski, Kołodziejczyk, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Toborek, Antoszak, Kasiura, Dobrowolski.

 

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!