Sport

Tomasovia – Polesie Kock 2:1. Sadowski dopiero od poniedziałku

Dodano: 3 września 2016, 17:20

FOT. TOMASOVIA.TOMASZOW.INFO
FOT. TOMASOVIA.TOMASZOW.INFO

Sporo działo się w ostatnich dniach w obozie Tomasovii. Dotychczasowy trener Jacek Paszkiewicz zdecydował się zrezygnować z pracy, z powodu słabego początku rozgrywek. Zastąpi go Marek Sadowski, ale dopiero od poniedziałku. W sobotę, w starciu z Polesiem Kock zespół tymczasowo poprowadził Paweł Babiarz i zanotował zwycięstwo 2:1.

Po kwadransie gry Arkadiusz Adamczuk popisał się kapitalną akcją. Oszukał trzech obrońców rywali i wyłożył piłkę do Dominika Kuli, który wpakował ją do siatki. W 32 minucie z rzutu karnego wyrównał Nazar Mielnuczyk, a swoją okazję miał także Tomasz Kłos jednak z kilku metrów nie potrafił skierować piłki do siatki. Tuż przed przerwą dobrą okazję miał z kolei Adamczuk. Dobrze spisał się jednak bramkarz miejscowych Patryk Rojek.

Po zmianie stron dominowała drużyna z Tomaszowa Lubelskiego, ale nie mogła zadać decydującego ciosu. Na listę strzelców mogli się wpisać: Ireneusz Baran i Mielnuczyk. Rywali zatrzymał jednak Marcin Makowski. W 52 minucie Grzegorz Góral lobował golkipera miejscowych. Zabrakło mu centymetrów, bo piłka trafiła w słupek. Niebiesko-biali dopięli swego w samej końcówce za sprawą Tomasza Kłosa, który idealnie przymierzył głową po długim rogu i bramkarz Polesia nie mógł sięgnąć piłki. Po chwili Artur Nakonieczny mógł dać ekipie z Kocka punkt, ale uderzył... w głowę bramkarza Tomasovii.

– Cieszymy się, że wreszcie się odblokowaliśmy – ocenia Paweł Babiarz, który prowadził w sobotę niebiesko-białych. – Mogliśmy wcześniej rozstrzygnąć spotkanie. Liczą się jednak punkty. Dostałem zadanie poprowadzenia drużyny i zrobiłem swoje. Decyzja, czy zostanę przy pierwszym zespole nie należy jednak do mnie.

– Szkoda końcówki, bo mogliśmy zremisować w Tomaszowie. Rywale mieli jednak nóż na gardle i widać było, że bardzo zależy im na korzystnym wyniku. U nas brakowało kilku ważnych piłkarzy, a gospodarze na pewno byli częściej przy piłce i oddali kilka groźnych strzałów. Dobrze bronił jednak Marcin Makowski. Nie zdobyliśmy ani jednego „oczka” i będziemy musieli poszukać punktów w kolejnych meczach. Ciągle się jednak zgrywamy i wierzymy, że będzie lepiej – ocenia Jerzy Wroślak, opiekun Polesia.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Polesie Kock 2:1 (1:1)

Bramki: Mielnuczyk (32-z karnego), Kłos (87) – Kula (16).

Tomasovia: Rojek – Czujkow, Misztal, Smoła, Skiba, Baran (80 Wasyl), Karólak, Staszczak (65 Gęborys), Orzechowski (90 Pisarczyk), Kłos (90 Lasota), Mielnuczyk.

Polesie: Makowski – Skrzypek, Mitura, Wójcik, Kutnik, Adamczuk, Gruba, Krzysiak (62 Wójcicki), Kula (75 Nakonieczny), Góral, Struski (82 Gryglicki).

Żółte kartki: Baran, Czujkow, Wasyl – Kula.

Sędziował: Mateusz Kwiatek (Chełm). Widzów: 250.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

15. KOLEJKA 3-5 listopada
Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 0:1
Bruk-Bet Termalica - Piast Gliwice 2:1
Górnik Zabrze - Lech Poznań 3:1
Korona Kielce - Śląsk Wrocław 3:0
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 1:3
Wisła Kraków - Sandecja Nowy Sącz 3:0
Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1:2
Zagłębie Lubin - Cracovia 1:2

TABELA

1. Górnik 15 29 33-22
2. Legia 15 28 19-14
3. Jagiellonia 15 26 21-19
4. Korona 15 25 25-15
5. Lech 15 24 24-14
6. Wisła K. 15 24 19-16
7. Zagłębie 15 23 22-17
8. Wisła P. 15 20 18-20
9. Śląsk 15 20 19-22
10. Arka 15 19 15-16
11. Sandecja 15 17 14-18
12. Lechia 15 17 19-24
13. Bruk-Bet 15 16 15-19
14. Cracovia 15 15 19-23
15. Piast 15 13 16-25
16. Pogoń 15 9 12-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!