Sport

W oczekiwaniu na wyrok. Dzisiaj okaże się, co dalej z Madgen

Dodano: 21 marca 2017, 08:21

Tess Madgen (z piłką) doznała kontuzji w pierwszym meczu w Krakowie<br />
Tess Madgen (z piłką) doznała kontuzji w pierwszym meczu w Krakowie
(fot. MARCIN PIRGA/WISLACANPACK.PL )

Dzisiaj okaże się, jak poważna jest kontuzja Tess Madgen. W Lublinie wszyscy liczą, że Australijka będzie mogła jednak zagrać w kolejnych spotkaniach z Wisłą Can-Pack Kraków

Dwa pierwsze mecze pierwszej rundy play-off były dla Pszczółki swoistym papierkiem lakmusowym. Okazało się, że lublinianki są w stanie nawiązać walkę z każdym zespołem w kraju, nawet z mistrzyniami Polski. W sobotę potrafiły zwyciężyć na ich terenie, a w niedzielę grając w osłabieniu dzielnie walczyły o drugi triumf. Nie udało się, ale pozostawiły po sobie znakomite wrażenie. I gdyby nie kontuzja Tess Madgen mogłyby poważnie myśleć o awansie do kolejnej rundy. Bez Australijki zadanie może być jednak trudne do wykonania.

– Przed meczami z Wisłą powiedzieliśmy sobie z dziewczynami, że chcąc wygrać, musimy zatrzymać rywalki w granicach 60 punktów. W sobotę to się udało. Defensywa była kluczem do tego zwycięstwa. Niestety, straciliśmy Tess, co przy naszym dość wąskim składzie musiało się odbić na wyniku niedzielnego meczu. Ale dziewczynom i tak należą się słowa uznania za walkę – mówi Krzysztof Szewczyk, szkoleniowiec lubelskiego zespołu.

Madgen to jedna z najlepszych zawodniczek Pszczółki. Tak jak cały zespół miewała w tym sezonie słabsze chwile, ale najczęściej zaliczała się do najskuteczniejszych koszykarek. W sobotę z 16 „oczkami” na koncie była pod tym względem najlepsza w zespole. Niestety doznała kontuzji, która wykluczyła ją z gry w kolejnym spotkaniu. Niewykluczone, że ten sezon ma już z głowy.

Dzisiaj okaże się, jak poważny jest jej uraz. Wstępne diagnozy mówią o uszkodzeniu więzadeł w kolanie. Gdyby to się potwierdziło, czeka ją kilkumiesięczna przerwa. – Nie ma co ferować wyroków. Czekamy cierpliwie na rezonans magnetyczny. Po nim będziemy mądrzejsi. Wciąż mamy nadzieję, że kontuzja nie jest tak poważna i że Tess będzie mogła nam pomóc w rywalizacji z Wisłą – dodaje Szewczyk.

Bez Madgen szanse Pszczółki maleją niemalże do zera. Nawet z Australijką lublinianki mają dziewięć zawodniczek w rotacji. Bez niej zaledwie osiem. Niewiele przy dziesięciu koszykarkach, jakimi dysponuje trener Wisły Jose Hernandez. I tę różnicę było widać w niedzielnym starciu, gdy w końcówce akademiczki mimo znakomitego przygotowania fizycznego najzwyczajniej opadły z sił.

– Mimo wszystko się nie poddajemy. Jesteśmy w dobrej formie i bez względu na to, czy Tess będzie mogła nam pomóc, zrobimy wszystko, żeby sprawić niespodziankę i awansować do kolejnej rundy – kończy szkoleniowiec.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 marca 2017 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Załóżmy klubowe koszulki, nawet te z zeszłych sezonów. Niech będzie biało-zielono!
Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2017 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szczegółowe badania kontuzjowanego kolana Tess Madgen potwierdziły najczarniejszy scenariusz. Zawodniczka ma zerwane więzadła i nie będzie mogła pomóc drużynie w kluczowych meczach z Wisłą Can Pack Kraków - info ze strony klubowej AZS UMCS. Pech najwyraźniej prześladuje nasze Pszczółki w tym sezonie...
Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2017 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kibice Montexu z tzw. młyna bardzo by się przydali ze swoim doświadczeniem. A przy okazji część z nich mogłaby sobie przypomnieć stare dobre czasy, gdy to piłkarki ręczne grały przy Al. Zygmuntowskich. Niech biało-zielona rodzina kibicuje wspólnie dla chwały Lublina!
Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2017 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubelscy fani basketu - nie marudzić i nie narzekać, tylko szykować ręce i gardła na sobotę i niedzielę. Trzeba pomóc dziewczynom naszym dopingiem. Oczywiście sympatycy Montexu (i innych lubelskich drużyn) są również bardzo mile widziani. Na trybunach powinno być bardzo głośno i gorąco...
Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2017 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma co płakać, tylko zacisnąć szczęki i walczyć o zwycięstwo. Na początku sezonu wydawało się, że bez Dominiki drużyna sobie nie poradzi. Wtedy ciężar na siebie wzięła Tess. Teraz Dominika znowu walczy na parkiecie, i bez Tess muszą dać radę i już. Obudźcie tylko tę śpiącą królewnę Asię Boyd, dziewczyna człapie najczęściej jak znudzona nastolatka, a ma warunki i potrafi to i owo. I na miłość boska, dajcie Jujce coś na lepszą koncentrację. Do boju, Pszczółki!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!