Sport

Ważny mecz Avii z JKS Jarosław. Przyjaźn dopiero po meczu

Dodano: 4 czerwca 2016, 08:22

Bartłomiej Mazurek i jego koledzy muszą przynajmniej zremisować w Jarosławiu, żeby zapewnić sobie utrzymanie<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
Bartłomiej Mazurek i jego koledzy muszą przynajmniej zremisować w Jarosławiu, żeby zapewnić sobie utrzymanie
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Piłkarze Avii w ostatniej kolejce nadal mają o co grać. W sobotę o godz. 17 zmierzą się na wyjeździe z JKS Jarosław, a stawką meczu będzie szósta lokata w grupie lubelsko-podkarpackiej. To miejsce na pewno da utrzymanie bez względu na wyniku w II lidze i barażach

Po ostatnim zwycięstwie z Izolatorem Boguchwała (2:0) świdniczanie pili już szampana i świętowali pozostanie na trzecim froncie. Niestety przykra niespodzianka spotkała ich ze strony Stali Stalowa Wola, która przegrała swój mecz w II lidze i ciągle może pożegnać się z tą klasą rozgrywkową. Wówczas siódme miejsce w grupie lubelsko-podkarpackiej również będzie oznaczało spadek.

– Nie spodziewaliśmy się tego, ale właśnie taka jest piłka. Znowu trzeba będzie się sprężyć i powalczyć w Jarosławiu – mówi trener żółto-niebieskich Jacek Ziarkowski. Jego drużynie w starciu z JKS wystarczy remis, ale „Ziaro” przestrzega swoich zawodników, że nie mogą grać tylko o jeden punkt. – Nie możemy w ten sposób podchodzić do spotkania, bo zazwyczaj w takich sytuacjach wszystko kończy się fatalnie. Jesteśmy w dobrej formie i po raz kolejny będziemy chcieli udowodnić, że zasługujemy na grę w nowej III lidze – dodaje szkoleniowiec Avii.

Dodatkowym smaczkiem sobotniego spotkania będzie pojedynek dobrych znajomych na ławkach trenerskich. Po jednej stronie będzie właśnie Ziarkowski, a po drugiej Mariusz Sawa, były opiekun Motoru Lublin. Obaj panowie nie tak dawno występowali razem w drużynie KS Lublin, która w rozgrywkach Pucharu Polski radziła sobie nawet z czwartoligowcami mimo że występowali w niej gracze, który profesjonalne kariery piłkarskie kończyli wiele lat temu.

– Rzeczywiście, znamy się z Mariuszem doskonale. Jesteśmy kolegami także poza boiskiem, ale w sobotę nie będzie miejsca na sentymenty. Podamy sobie ręce po końcowym gwizdku, jednak wcześniej zarówno gospodarze, jak i my zrobimy wszystko, żeby wywalczyć trzy punkty – wyjaśnia „Ziaro”.

Ekipa ze Świdnika będzie mogła skorzystać ze wszystkich graczy. Ostatnio w świetnej formie jest zwłaszcza Kamil Oziemczuk, który w sumie uzbierał już 10 goli, a do tego wiele razy asystował przy bramkach kolegów. Nikt w grupie lubelsko-podkarpackiej nie może się pochwalić takim tercetem ofensywnym. Avia w składzie ma przecież także Wojciecha Białka (29 goli na koncie) i Bartłomieja Mazurka (11 trafień). Łatwo policzyć, że ci trzej piłkarze w sumie zdobyli aż 50 z 67 goli całej drużyny. Żółto-niebiescy potrzebują jeszcze jednego, solidnego występu swoich liderów, żeby nie martwić się o utrzymanie do czasu zakończenia meczów barażowych o II ligę.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 czerwca 2016 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
2:2 po bramkach Nowaka i Grzegorczyka.Znów była walka do końca.Brawo Avia i gratulacje za udaną obronę szóstego miejsca.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:0

TABELA

1. Zagłębie 6 14 10-2
2. Jagiellonia 6 13 9-7
3. Wisła K. 6 12 8-8
4. Lech 6 11 11-4
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!