Sport

Wielka forma i wielkie rozczarowanie Justyny Kowalczyk. Medal był o włos

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lutego 2015, 18:14

Justyna Kowalczyk w swoim pierwszym występie na mistrzostwach świata w Falun zajęła czwarte miejsce. Mistrzynią świata w sprincie stylem klasycznym została Marit Bjoergen.

Obecny sezon dla Justyny Kowalczyk był dotychczas pasmem niepowodzeń. Po wczorajszym starcie niewiele się zmieniło, choć Polka udowodniła, że przygotowała na mistrzostwa świata wysoką formę.

Z dużą przewagą wygrała kwalifikacje, później była najlepsza w ćwierćfinale i półfinale. W decydującym biegu, walcząc ze skandynawską koalicją, musiała zadowolić się jednak dopiero czwartym miejscem.

Kowalczyk wystartowała nie najlepiej. Sporo straciła na pierwszych metrach. Została przyblokowana przez rywalki, dwukrotnie musiała zmieniać tor. Później trzeba było przesuwać się z szóstego miejsca. Na pierwszym podbiegu awansowała na czwarte. Kosztowało ją to jednak wiele sił. Być może dlatego później, na ostatniej górce, nie dała rady przeskoczyć przed Marit Bjoergen.

Na płaskim finiszu nie miała większych szans w rywalizacji z typowymi sprinterkami. Ostatecznie zajęła czwartą lokatę, przegrywając brąz o niespełna pół sekundy z Maiken Caspersen Fallą. Złoto zdobyła Bjoergen a srebro Szwedka Stina Nilsson.

- Zaspałam start, to zaważyło na wszystkim. Mam do siebie o to pretensje. Gdybym mogła się kopnąć, to bym to zrobiła. Później miałam gorszy tor, musiałam nadrabiać. Jestem bardzo zadowolona, że pobiegłam w finale, że zajęłam czwarte miejsce, a z drugiej strony pobeczałam się równo. Szansa była bardzo wielka, może jedyna na tych mistrzostwach. Pozostaje mi na pocieszenie, że byłam najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką spoza Skandynawii - powiedziała Kowalczyk dla TVP2.

Wśród mężczyzn zwyciężył Petter Northhug, zaledwie o 0,05 sekundy wyprzedzając Kanadyjczyka Alexa Harveya oraz swojego rodaka Ole Hattestada. Zawiódł najlepszy z biało-czerwonych, Maciej Staręga, na którego szczególnie liczyliśmy właśnie w kontekście rywalizacji sprinterskiej. Był dopiero 38. "Oczko” wyżej uplasował się Maciej Kreczmer.

Miłą niespodziankę sprawiła natomiast Ewelina Marcisz, która nie tylko awansowała do ćwierćfinału, ale jeszcze nie była ostatnia w swoim biegu, wyprzedzając Szwedkę Magdalenę Pajalę. Blisko najlepszej "30” były także Sylwia Jaśkowiec i Kornelia Kubińska, ostatecznie sklasyfikowane odpowiednio na 33 i 35 miejscu.

W sobotę o 13 odbędzie się bieg łączony kobiet 2x7,5 km. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Kowalczyk nie weźmie jednak w nim udziału. Polka wystartuje natomiast w niedzielnym (12.30) sprincie drużynowym, gdzie wspólnie z Sylwią Jaśkowiec postara się o niespodziankę.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!