Sport

Wisła Puławy - GKS Tychy. W sobotę kolejny mecz o sześć punktów


Jakub Smektała i jego koledzy liczą w sobotę na trzy punkty<br />
FOT. KS WISŁA PUŁAWY<br />
Jakub Smektała i jego koledzy liczą w sobotę na trzy punkty
FOT. KS WISŁA PUŁAWY

Po arcyważnym zwycięstwie w Mielcu Wisła Puławy spróbuje pójść za ciosem w spotkaniu z GKS Tychy. Mecz zaplanowano na sobotę (godz. 18)

Po dwóch miesiącach bez kompletu punktów Duma Powiśla w minionym tygodniu wreszcie zapisała na swoim koncie pełną pulę. Bohaterem został Iwan Litwiniuk, autor jedynej bramki, dla którego był to pierwszy gol od... 25 kwietnia 2015 roku. – W Mielcu chodziło o to, żeby cierpliwie poczekać na rywala i w odpowiednim momencie zaatakować. Wykonaliśmy plan i zdobyliśmy bardzo ważne punkty – oceniał trener Robert Złotnik.

Jego piłkarze w sobotnim spotkaniu będą raczej zmuszeni zagrać zupełnie inaczej, bo można się spodziewać, że goście nie rzucą się do ataku. – Wszystko będzie zależało od tego, co zrobi nasz przeciwnik. Mamy pomysł, jak zagrać z GKS i postaramy się zdobyć kolejne punkty – wyjaśnia szkoleniowiec Wisły. I dodaje, że przed meczem nie ma w drużynie żadnych kłopotów kadrowych. – Wszyscy są gotowi do gry. Od początku tygodnia ćwiczy z nami także Konrad Nowak i on również będzie mógł wystąpić w sobotę.

Szkoleniowiec będzie miał kłopot bogactwa, jeżeli chodzi o wybór składu. Pewnie jest jednak, że między słupkami zostanie Nazar Penkowec, który zachował w Mielcu pierwsze czyste konto w tym sezonie. Ukrainiec zastąpił w minionym tygodniu Andrzeja Witana, który w starciu z Miedzią wyciągał piłkę z siatki pięć razy.

GKS Tychy to także beniaminek zaplecza ekstraklasy. W poprzednim sezonie obie drużyny miały okazję rywalizować na drugoligowych boiskach. I bilans spotkań zdecydowanie przemawia na korzyść puławian. W gościach Wisła wygrała 2:0, a u siebie zaaplikowała rywalom trzy gole nie tracąc żadnego. W sobotę kibicom i piłkarzom będzie wystarczyło jednak jeszcze skromniejsze zwycięstwo, bo najważniejsze będą punkty. Trzy „oczka” pozwolą odskoczyć od strefy spadkowej.

Podopieczni trenera Kamila Kieresia grają ostatnio słabo. W pięciu meczach wywalczyli tylko trzy punkty. Pokonali jednak nie byle kogo, bo w derbach GKS Katowice 1:0. W składzie najbliższego rywala Dumy Powiśla można znaleźć kilka znanych nazwisk. Jest chociażby Marcin Radzewicz, który ma na koncie niemal 200 występów w ekstraklasie. Poza tym trener Kiereś ma do dyspozycji Mateusza Bukowca, który wiele lat temu był ponoć na celowniku Interu Mediolan, czy Łukasza Grzeszczyka i Tomasza Górkiewicza. Obecnie GKS uzbierał 14 punktów i zajmuje czwarte miejsce od końca.

Czytaj więcej o: Wisła Puławy i liga
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 października 2016 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego klamiecie... Przeciez Nowak nie zagral w Mielcu z innej przyczyny niż choroba....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!