Sport

Wisła Puławy kontra najlepsi na wiosnę Błękitni

Dodano: 2 kwietnia 2016, 07:59

Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

Wisła Puławy spróbuje w sobotę pozbierać się po porażce w Częstochowie. Podopieczni trenera Bohdana Bławackiego zmierzą się u siebie z Błękitnymi Stargard Szczeciński. To nie będzie łatwe spotkanie. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godz. 18

Po wygranej ze Stalą Stalowa Wola kibice z Puław mieli nadzieje, że ich pupile najgorsze mają już za sobą. Niestety w minionej serii gier Wisła fatalnie spisała się w pierwszym kwadransie meczu z Rakowem. Już po 12 minutach przegrywała 0:2. Kontaktowe trafienie zaliczyła dopiero w samej końcówce, ale to nie wystarczyło, żeby wywieźć z Częstochowy chociaż jeden punkt.

– Pytałem chłopaków w przerwie, kto gra w tym meczu. Odpowiedzieli, że Raków i Wisła. Spytałem ponownie i usłyszałem to samo. Powiedziałem im, że Raków na pewno, ale Wisły, to ja na boisku nie widziałem – mówił trener Bohdan Bławacki. – Pierwszy kwadrans w naszym wykonaniu, to po prostu katastrofa. Coś takiego nie może się więcej przydarzyć – dodaje szkoleniowiec „Dumy Powiśla”.

Trener Bławacki być może będzie miał już większe pole manewru przy wyborze składu. Na pełnych obrotach ćwiczą już: Dymitrij Chlebosołow i Sebastiana Duda. Obaj nie są jeszcze gotowi do gry na 100 procent, ale być może pomogą Wiśle w krótkim wymiarze czasowym. Ten drugi z powodu kontuzji nie zdążył jeszcze zadebiutować w nowych barwach po transferze ze Stali Mielec. – Obaj mogą pojawić się na boisku, ale mamy jeszcze piątek, żeby zdecydować, jaki kształt będzie miała meczowa osiemnastka – mówi Robert Złotnik, drugi trener puławian.

Normalnie ćwiczy również Patryk Sobczak. Bramkarz Wisły w Częstochowie dostał kopniaka w głowę i musiał jeszcze w pierwszej połowie opuścić boisko. Nic poważnego mu się jednak nie stało i może wrócić do bramki. Oczywiście, o ile sztab szkoleniowy nie zdecydują się na zmianę między słupkami, bo do Sobczaka można było się przyczepić przy obu straconych golach.

Błękitni w poprzednim sezonie byli rewelacją Pucharu Polski. Dotarli aż do półfinału, gdzie pechowo przegrali dwumecz z Lechem Poznań. W tym roku słabo radzili sobie w lidze i długo pałętali się w ogonie II ligi. Wiosna jest już jednak w wykonaniu piłkarzy trenera Krzysztofa Kapuścińskiego dużo lepsza. Błękitni, to w 2016 roku najlepszy zespół w stawce. Drużyna ze Stargardu Szczecińskiego w czterech występach uzbierała 10 punktów. W całej pierwszej rundzie zgromadziła ich ledwie 17. Co więcej straciła do tej pory tylko jednego gola. Po trzech meczach z kompletem „oczek” „rycerzy wiosny” zatrzymał dopiero lider z Mielca. Przed tygodniem starcie obu ekip zakończyło się bezbramkowym remisem. Błękitni zdążyli już ograć inne drużyny z pierwszej dziesiątki: Siarkę i Radomiaka. W obu przypadkach bramki zdobywali w samych końcówkach spotkań.

– Błękitni zawsze byli trudnym rywalem, tym bardziej teraz po dobrym początku w tym roku. Nie ma mowy o lekceważeniu tej drużyny. My słabo zaczęliśmy ligę pod względem piłkarskim, ale fizycznie jesteśmy mocni. Czas zacząć punktować, jak na jesieni – dodaje trener Złotnik.

Czytaj więcej o: Wisła Puławy II liga
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

23. KOLEJKA
Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 4:1
Jagiellonia Białystok - Cracovia 1:0
Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:0
Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 0:2
Sandecja Nowy Sącz - Korona Kielce 3:3
Wisła Kraków - Arka Gdynia 3:2
Wisła Płock - Zagłębie Lubin 2:0
Górnik Zabrze - Bruk-Bet Termalica

TABELA

1. Legia 23 44 35-24
2. Jagiellonia 23 42 32-24
3. Lech 23 40 32-16
4. Górnik 22 36 42-36
5. Wisła P. 23 36 32-29
6. Korona 23 35 38-31
7. Wisła K. 23 35 34-29
8. Arka 23 32 28-23
9. Zagłębie 23 32 33-29
10. Śląsk 23 27 28-37
11. Cracovia 23 25 30-34
12. Lechia 23 25 31-36
13. Piast 23 23 24-33
14. Sandecja 23 22 24-37
15. Bruk-Bet 22 21 23-36
16. Pogoń 23 20 25-37
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!