II LIGA

Andrzej Zając, prezes KMŻ Motor: Zostaliśmy skrzywdzeni

Dodano: 15 września 2015, 10:55

Pierwszy mecz KMŻ Motoru Lublin z Polonią Piła został odwołany po decyzji sędziego, który uznał, że gospodarze nie przygotowali toru. Na rewanż trener Jerzy Głogowski zabrał rezerwy, co skończyło się wysoką porażką. W ten sposób lublinianie zakończyli sezon, w którym mieli odegrać czołową rolę w drugiej lidze, fot. Maciej Kaczanowski
Pierwszy mecz KMŻ Motoru Lublin z Polonią Piła został odwołany po decyzji sędziego, który uznał, że gospodarze nie przygotowali toru. Na rewanż trener Jerzy Głogowski zabrał rezerwy, co skończyło się wysoką porażką. W ten sposób lublinianie zakończyli sezon, w którym mieli odegrać czołową rolę w drugiej lidze, fot. Maciej Kaczanowski

ROZMOWA Z Andrzejem Zającem, prezesem KMŻ Motor Lublin

 

  • Otrząsnął się już pan po klęsce z Polonią Piła?

– Jeszcze nie. To był zbyt silny cios, żeby tak szybko przejść nad tym do porządku dziennego.

  • Czuje się pan odpowiedzialny za brak przygotowania toru do pierwszego meczu play-off?

– Trudno mi brać na siebie winę, bo żadne prognozy nie przewidywały porannego deszczu. Stało się, co się stało. Nasz tor ma miejsca, gdzie nawet po niewielkich opadach zbiera się woda. Sędzia uznał to za próbę preparowania toru, ale to bzdury. Byłem rano o dziesiątej na stadionie. Nawet ciągnik nie był w stanie tam wjechać. Decyzja sędziego była nieodpowiedzialna. Zostaliśmy skrzywdzeni. Pozbawiono nas szans na sportową walkę.

  • Można było osiągnąć coś więcej w tym sezonie?

– Stać nas było przynajmniej na to, żeby mocno powalczyć z Polonią. Przecież nie mając już szans na awans ze względów finansowych pojechaliśmy tam w rezerwowym składzie, a i tak wywalczyliśmy 29 punktów...

  • Kto z zawodników zawiódł pana najmocniej?

– Nie chcę wymieniać nazwisk, ale było dwóch żużlowców, na których mocno liczyliśmy, a oni kompletnie zawiedli nasze oczekiwania.

  • Wsparcie ze strony miasta było wystarczające, żeby bić się o czołowe miejsca w drugiej lidze?

– Wolałbym dziś o tym nie rozmawiać. Jest na to za wcześnie.

  • Jaka przyszłość czeka KMŻ Motor Lublin?

– Jeżeli nie dostaniemy większego wsparcia od miasta oraz sponsorów i nie spłacimy zobowiązań wobec zawodników, nie dostaniemy licencji na kolejny sezon. To będzie oznaczać koniec żużla w Lublinie.

  • Słyszałem plotki, że zamierza pan odejść z klubu.

– Zobaczymy. Najpierw chciałbym spróbować wyprowadzić pewne sprawy na prostą. Jeżeli to się uda i będziemy mieli za co pojechać w kolejnym sezonie, będę się zastanawiał. W przeciwnym wypadku nie ma nawet o czym mówić.

 

Gość
Gość
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 września 2015 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
skrzywdzony KMZ to został mając takiego Prezesa
Rozwiń
Gość
Gość (16 września 2015 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Swoje chuj nakradł to juz pierdoli
Rozwiń
Gość
Gość (16 września 2015 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepiej żeby nie było żadnego żużla niż żużel z Zającami. Nieudacznicy, wypad z klubu! Co on chce prostować jak on nie ma pojęcia o niczym. Won, z klubu, bo was kibice na taczce z gnojem wywiozą!
Rozwiń
Gość
Gość (16 września 2015 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żużel w Lublinie jest tak śmieszny jak ten prezes i kibice tego klubu !
Rozwiń
Gość
Gość (16 września 2015 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaki deszcz o czym ty pier.... przecież już od piąteku tor był orany i lany, deszczyk o którym bełkoczesz nie spowodował takiego stanu toru tylko wasze decyzje żeby a więc nawet nie przepraszaj tylko spier..aj!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

2 liga żużlowa

WYNIKI KOLEJKI

12 kolejka
Stal Rzeszów - Speed Car Motor Lublin 38:52
Speed Car Motor Lublin - Stal Rzeszów 47:25
 - 
 - 

TABELA

1. Start 12 25 +218
2. Speed Car Motor 12 25 +118
3. Ostrovia 12 22 +65
4. Naturalna Medycyna 12 12 -82
5. KSM Krosno 12 11 -66
6. Stal-Met Kolejarz 12 8 -41
7. Kolejarz Rawicz 12 2 -212
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!