wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Świdnik

A dzieci pójdą na zieloną trawkę...

Dodano: 7 czerwca 2006, 18:48

Koniec raju dla najmłodszych. Jedno z ich ulubionych miejsc – plac zabaw na ul. Spadochroniarzy – zamieni się w zieloną trawkę.

Niedługo nie będzie już śladu po placu zabaw przy Spadochroniarzy 7. Przychodzą tam dzieci prawie z całego osiedla. A plac jest drewniany i spełnia odpowiednie normy. Mimo to zniknie, bo... oprócz maluchów przychodzili tu też podpici panowie.
– Wieczorem na naszym placu siedzieli pijaczkowie, wiecznie coś wykrzykiwali i tłukli butelki – mówi pani Maria, mieszkanka pobliskiego bloku. – Jak nie będą mieli gdzie siedzieć, to może przeniosą się w inne miejsce.
Ale nie wszyscy są do końca przekonani, że takie rozwiązanie jest najlepsze.
– Rozebranie tego placu zabaw to przesada – mówi Grzegorz Stefaniak, kierownik administracji osiedla. – Może czasami rzeczywiście przychodzą tu pijaczkowie, ale to, że placu nie będzie, wcale ich nie powstrzyma.
Rodzice spotkani na Spadochroniarzy 7 nie mogą uwierzyć, że ktoś chce zlikwidować miejsce zabaw ich dzieci.
– To po prostu tragedia – mówi pani Iwona, mama 2-letniego Eryka. – Placów i tak jest za mało. Zamiast je niszczyć, trzeba stawiać nowe. Nie rozumiem, kto mógł wpaść na taki pomysł.
Z decyzją o usunięciu placu nie może się też pogodzić tata 1,5-rocznej Natalii.
– No i niby gdzie będę chodził z moją córką? – pyta Adam Pokrzycki. – To jakaś kolejna, bzdurna decyzja naszych władz.
Okazało się jednak, że o likwidacji placu przesądził głos mieszkańców osiedla.
– Przyszli z podpisaną listą. I sami zdecydowali – mówi Grzegorz Stefaniak. – Musieliśmy się zgodzić.
Niechciane urządzenia zabawowe trafią teraz w inne miejsce. Zostaną dostawione do jednego z placów w mieście.
– Niech się nimi cieszą inne dzieciaki – kwituje Grzegorz Stefaniak.
Podobny los spotka też stary kort tenisowy przy ul. Racławickiej. Już niedługo zostanie zburzony.
– Planujemy jego likwidację jesienią – mówi Andrzej Ćwiek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku. – Zrobimy to także na prośbę mieszkańców.
Zniknie żelazna siatka, okalająca kort. Razem z nią zostanie zlikwidowane też dzikie wino, które od wielu lat pnie się po ogrodzeniu. Asfaltowa powierzchnia zostanie wykopana. Na jej miejscu pojawią się ozdobne krzewy. Dlaczego kort znika?
– Ta część miasta się starzeje. Kiedyś było tu mnóstwo młodych, teraz wszyscy dorośli i nie potrzebują już tych wszystkich urządzeń.


A co Wy sądzicie o likwidacji placu zabaw? Czekamy na Wasze opinie pod nr 081 46 26 870 lub 46 26 813.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!