czwartek, 19 października 2017 r.

Świdnik

Albo kredyt, albo strajk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lutego 2008, 17:40

Pielęgniarki ze świdnickiego szpitala są gotowe do protestu, a lekarze do wypowiedzenia umów.

Jeśli dziś Rada Powiatu nie podejmie decyzji o poręczeniu pożyczki dla szpitala, placówce grozi paraliż.

W szpitalu w Świdniku pracuje 159 pielęgniarek. Siostry domagają się podwyżek, chcą zarabiać 500 złotych więcej. Lekarze z kolei chcą, aby dyrekcja szpitala wywiązała się z porozumienia płacowego, które zostało podpisane na początku tego roku.

Aby zarówno pielęgniarki, jak i lekarze dostali dodatkowe pieniądze, szpital musi wziąć kredyt - około 5,5 mln zł. Dziś na sesji Rady Powiatu radni zadecydują, czy powiat poręczy pożyczkę dla szpitala.

- Czekamy na tą decyzję. Jeśli nie będzie pozytywna i do 27 lutego nie podpiszemy porozumienia z dyrekcją, zaostrzamy protest. Planujemy odejście od łóżek pacjentów, prawdopodobnie weźmiemy także urlopy na żądanie - mówi Beata Kafarska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w świdnickim szpitalu.

Na wynik głosowania radnych czekają także lekarze. Jeśli nie będzie pozytywnej decyzji, to medycy chcą złożyć wypowiedzenia podpisanych klauzuli (od 1 stycznia lekarzy obowiązuje 48-godzinny tydzień pracy, ale np. w zamian za podwyżki mogą zgodzić się na dłuższą pracę, podpisując właśnie klauzulę). Lekarze ze Świdnika uważają, że dyrekcja nie wywiązuje się z porozumienia.

- Nie mamy angaży, nie wiemy w oparciu o co pracujemy. Termin wypłaty podwyżek mija z końcem lutego. Jesteśmy zaniepokojeni, bo my realizujemy porozumienie. Jeśli nie będzie poręczenia kredytu, ostatniego dnia lutego wypowiadamy podpisane klauzule - mówi Małgorzata Cmoluch, przewodnicząca Związku Zawodowego Lekarzy w świdnickim szpitalu.

Wtedy szpitalowi może grozić paraliż. Bo jeśli lekarze będą pracowali po 48 godzin tygodniowo, zacznie się problem z obsadą dyżurów.

Radni i władze powiatu zastanawiają się z kolei, czy szpital poradzi sobie ze spłatą zadłużenia.

- Ewentualne poręcznie kredytu musi się łączyć z planem takich przekształceń, które zapewnią szpitalowi stabilną sytuację finansową. Rozumiemy potrzeby lekarzy i pielęgniarek, ale chcemy także, aby szpital istniał, aby nie doprowadzić do monstrualnego obciążenia go kredytami - podkreśla Radosław Brzózka, rzecznik prasowy starosty świdnickiego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
irenka
Yurek
pacjent ze Świdnika
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

irenka
irenka (27 lutego 2008 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
yurek: Dobrze wiedziec.
Ja tez tam pracuje i jestem za likwidacja szpitala. W koncu wszyscy beda zadowoleni:
1) nie bedzie pseudoszpitalika
2) nie bedzie nietrafnie diagnozujących lekarzy, co tylko za łapówkę leczą a i to źle:)
3) kłopotu też nie bedzie mial yurek bo sobie prace znajdzie w warzywniaku
Same plusy! Lekarzyki i pielegniarki sobie prace znajda, a te kilka tysiecy rocznie pacjentów bedzie grzecznie czekac w Lublinie na izbach przyjec gdzie pseudolekarze ze Swidnika beda ich przyjmowac : nieraz za darmo!
Zlikwidujmy ten przezytek i jezdzijmy do Lecznej, MSWiA oraz Klinik lubelskich. Tam czekaja na nas z otwartymi rekami:) ja sie juz pakuje i jade i tez zapowiem rodzinie zeby mi Warszawe zalatwiala- co tam taki Lublin..
Rozwiń
Yurek
Yurek (26 lutego 2008 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie szpital tylko hospicjum.Choc tam pracuje to żone do porodu zawiozłem do Lublina.Sam mówie rodzinie że jak cos mi się stanie to niech załatwiają Lublin
Rozwiń
pacjent ze Świdnika
pacjent ze Świdnika (26 lutego 2008 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam w Świdniku, ale ja ani moja rodzina nie korzystamy z usług tego zakichanego szpitala. Zdecydowanie wybieram szpitale w Lublinie.Tam przynajmniej leczą jak należy i to nieraz za darmo.Natomiast w Świdniku skutecznie pozbywają się "darmowych" pacjentów.Rzadko lekarze świdniccy potrafią postawić trafną diagnozę (miałem styczność kilkakrotnie z tym pseudoszpitalem ja i moi bliscy) . Także mam jak najgorsze zdanie o tym szpitalu.Słyszałem o przypadkach , że lekarz nawet nie widział pacjenta na izbie przyjęć , tylko zlecał leczenie przez telefon. Więc czy tam strajkują lekarze czy pielęgniarki to mnie kompletnie nie interesuje.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
kicia
kicia (26 lutego 2008 o 07:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem w ostatnim trymetrze ciąży i mieszkam w świdniku. Zastanawiałam sie nad porodem i wyborem lekarza w tym szpitalu. I wybrałam Lublin. I się cieszę, bo jakbym miała rodzić w szpitalu w którym nie płaci się pracownikom mogłabym się nieco zestresować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!