sobota, 16 grudnia 2017 r.

Świdnik

Bijatyka z ZOMO przed bramą PZL-Świdnik. Tak było w czasach PRL (wideo, zdjęcia)

Dodano: 13 grudnia 2016, 20:37

Wybuchy petard, krzyki i śpiew. Świdnik cofnął się we wtorek o 35 lat, do wydarzeń z grudnia 1981 r. Przed bramą PZL-Świdnik przedstawiono rekonstrukcję strajku pracowników świdnickiego zakładu i jego pacyfikację.

Rekonstrukcja była jednym z głównych punktów obchodów 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Załoga WSK PZL-Świdnik rozpoczęła wówczas strajk okupacyjny, stawiając milicji i wojsku bierny opór.
Próbowaliśmy odnaleźć uczestników grudniowego strajku, których widać na zdjęciu sprzed 35 lat. Fotografię barykady w bramie głównej zakładu i tłum ludzi sfotografował wówczas Sławomir Smyk.

– To jest Stanisław Wocior, świętej pamięci. A tutaj Antek Grzegorczyk, też już nie żyje. W Stanach Zjednoczonych zmarł. Wyjechał, miał paszport tylko w jedną stronę – wspomina Alfred Bondos, były pracownik PZL-Świdnik, uczestnik strajku, współzałożyciel związku „Solidarność” w WSK Świdnik. – Mnie na tym zdjęciu nie ma, siedziałem przy radiowęźle – dodaje Bodos, który prowadził audycje związku w radiowęźle zakładowym WSK. Uniknął internowania po brawurowej ucieczce. 13 grudnia 1981 r. wyskoczył z mieszkania na II piętrze..

Urszula Radek, to także jedna z głównych działaczek świdnickiej „Solidarności” tamtego okresu, po powstaniu „Solidarności”, w ramach Komisji Zakładowej, zajmowała się sprawami socjalnymi. Doskonale pamięta strajk w zakładzie w grudniu 1981 r. Potwierdza, że scena, która we wtorek została odegrana pod bramą PZL-Świdnik – kiedy do zomowców wychodzi z kwiatami kobieta i zostaje spałowana jest autentyczna.

– Kobiety też miały obowiązek bycia na strajku, z tym, że część z nich nocowała w zakładzie, część – w tym ja chodziłyśmy do miasta, żeby listy czy odzież mężom przynieść – opowiada pani Urszula. – Wspólnie z innymi paniami postanowiłyśmy, że kiedy po drugiej stronie stoją z czołgami to my będziemy stać z kwiatami. Miałyśmy koleżankę Halinę, jaka to wspaniała dziewczyna była! Wtedy nazywała się Pokrywka, obecnie Kuryło i nadal mieszka w Świdniku. Powiedziałyśmy jej: Halinko jak oni będą taranować ogrodzenie to ty pójdziesz do nich z tą wiązanką kwiatów”. To były goździki.

Tak też się stało. Po staranowaniu ogrodzenia zakładu pani Halina wyszła do zomowców z kwiatami. Ci ją zaatakowali. – Gdyby nie nasi koledzy z pracy, to nie wiem, co by było – wspomina pani Urszula. – Tacy byli rozwścieczeni. I te kwiaty upadły. Zostały podeptane. A to przecież był pokojowy gest.
Podczas rekonstrukcji w rolę pani Haliny wcieliła się 21-letnia Kinga. – Trochę się bałam – przyznaje 21-latka.

– To spojrzenie kolegi, który uderzył mnie w twarz, jak by nie patrzeć się trochę przeżywa.
Pani Kinga pierwszy raz wzięła udział w rekonstrukcji historycznej. O stanie wojennym wie z książek i od dziadków. 

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
gość
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 grudnia 2016 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest rzecz nieprawdopodobnie groźna! prawo, organizatorzy demonstracji zablokowali jeden z istotnych elementów władzy państwa polskiego! W środku był premier, ministrowie… To przekroczenie normalnej, zdrowej zasady prawa do demonstracji - stwierdził
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bondosa nie było już w zakładzie bo kablował już na kolegów na postwrunku milicji i był przez nich chroniony pote m zaginoł majątek solidarności a Bondos kupił nowiutkiego żuka i niby rozwoził dary dobry miglanc..
Rozwiń
gość
gość (14 grudnia 2016 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam komentarze i nie wierzę - jeszcze nikt nie napisał, że winni są zomowcy z urzędu powiatowego w Świdniku, a solidarnościowcy z urzędu miejskiego w Świdniku dzielnie się przed nimi bronili - ale nigdy nie wiadomo, może zaraz pisowcy polecą nazwiskami w komentarzach.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2016 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pisowcy to scierwa, nie ludzie.
Rozwiń
gall
gall (14 grudnia 2016 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czepiacie się chłopaków, a oni w pzpr byli tylko dla tego, by tę wredną partię rozwalić od środka a teraz wprowadzają dobrą zmianę bo polska jest wruinie,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!