niedziela, 22 października 2017 r.

Świdnik

Boiska pod okiem strażników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2007, 15:57

Prawdopodobnie już od września o bezpieczeństwo uczniów w Świdniku zadbają strażnicy miejscy. Funkcjonariusze mieliby patrolować tereny koło szkół.

Papierosy, narkotyki, alkohol, kradzieże, bójki - takie sytuacje zdarzają się pod szkołami. W Świdniku oko na uczniów będą mieć strażnicy miejscy. Na razie to tylko plany, ale niewykluczone, że od września wejdą w życie.
- To byłby dyżur całodobowy. Nasi funkcjonariusze patrolowaliby przyszkolne tereny na zmianę - mówi Dariusz Mańka komendant świdnickiej Straży Miejskiej. - Jeśli dyrektorzy placówek wyrażą na to zgodę, moglibyśmy także od czasu do czasu zajrzeć do szatni - tłumaczy. I zapewnia, że misję czuwania nad bezpieczeństwem dzieci powierzy najbardziej doświadczonym strażnikom.
To nie pierwsza taka akcja. Dwa lata temu podobne patrole odbywały się m.in. przy Szkole Podstawowej nr 5. - Mieliśmy kilkadziesiąt interwencji tygodniowo - twierdzy Dariusz Mańka. - Najczęściej było to picie alkoholu na terenie szkoły, śmiecenie, ktoś inny mazał po murach, albo rzucał w okna klas kamieniami. Bywało, ze uczniowie szamotali się między sobą i trzeba było ich rozdzielać. Strażnicy pilnowali porządku przy placówkach oświatowych przez trzy miesiące, potem - ze względu na braki kadrowe - musieli dyżury zakończyć.
Ale pomysł się sprawdził. - Funkcjonariusz Straży Miejskiej był na każde nasze wezwanie, służył pomocą. Nie mam nic przeciwko reaktywacji tej praktyki - zapewnia Dorota Lorenc, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 5.
Trochę ostrożniej do pomysłu podchodzi Krystyna Zarosińska, dyrektorka Gimnazjum nr 1. - Patrole wieczorami na pewno by się przydały. Po boiskach kręcą się różni ludzie, piją, hałasują - twierdzi. - Ale nie wiem, czy jest potrzeba, żeby strażnik wchodził do budynku szkoły. W naszych szatniach są dyżurni. Jest bezpiecznie, radzimy sobie - zapewnia.
A co o patrolach strażników myślą rodzice? - Wiek gimnazjalny to trudny wiek. Dzieci dorastają, buntują się, przychodzą im do głowy różne głupstwa. A mundur jednak dyscyplinuje - uważa Beata Mazurek, przewodnicząca Rady Rodziców z Gimnazjum nr 1. - Osobiście nie mam nic przeciwko takiej akcji. Dzieci potrzebują nadzoru. A naszym obowiązkiem jest dbać o ich bezpieczeństwo - dodaje.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!