środa, 23 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Brak dowodów na aborcję

Dodano: 15 czerwca 2008, 19:39

Lubelska prokuratura, z braku dowodów, umorzyła śledztwo wszczęte po doniesieniu mieszkanki Świdnika.

Kobieta twierdziła, że w szpitalu MSWiA w Lublinie dokonano u niej nielegalnego zabiegu przerwania ciąży.

- Jej wersji nie da się już potwierdzić - uważa Ewa Bondaruk, szefowa prokuratury rejonowej Lublin Południe.

Prokuratura prowadziła w tej sprawie śledztwo od listopada ub. roku. Mieszkanka Świdnika twierdziła, że do przerwania ciąży miało dojść przed sześcioma laty. W gazecie w ogłoszeniu znalazła numer telefonu do przypadkowego ginekologa. Pierwsza do lekarza zadzwoniła jej matka. Doktor po wstępnych rozmowach zgodził się na dokonanie aborcji za 1,2 tys. zł. Zabieg miał się odbyć w szpitalu MSWiA.

- Na schodach wsunęłam lekarzowi pieniądze - opowiadała nam kobieta, gdy po raz pierwszy pisaliśmy o sprawie. - Trafiłam do gabinetu. Przy zabiegu była jeszcze jakaś pani. Potem już z tym lekarzem nie miałam żadnego kontaktu.
Wersję kobiety potwierdziła jej matka, która opowiadała na przesłuchaniu, że odprowadziła córkę na zabieg pod szpital MSWiA.

Prokuratura uznała, że zeznania kobiet nie wystarczą do udowodnienia, że rzeczywiście doszło do aborcji. Wezwania na przesłuchanie dostali pracownicy szpitala, w tym lekarz obciążany przez kobietę. Wszyscy twierdzili, że o aborcji nic nie wiedzą. Lekarz potwierdził tylko, że reklamował swój gabinet w prasie. O pacjentce, która go obciąża, nic nie wiedział.

Prokuratura próbowała też ustalić czy doktor, jak twierdziła kobieta, wypisał dla niej receptę z lekami, które miała przyjmować po zabiegu. To przynajmniej częściowo potwierdzałoby jej wiarygodność. Ale Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiedział, że recept sprzed sześciu lat już nie posiada.

Śledczy uznali, że słabym punktem doniesienia kobiety jest też długi okres, który upłynął od rzekomego zabiegu do złożenie przez nią zawiadomienia. Zwłaszcza, że mieszkanka Świdnika, nie potrafiła jasno powiedzieć, dlaczego dopiero w ub. roku przyszła na policję.
Czytaj więcej o:
kotka
obserwator...
FG55556
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kotka
kotka (16 czerwca 2008 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta mieszkanka Świdnika to jakaś totalna idiotka i kretynka!!! Załatwiła sobie skrobankę, dała lekarzowi za to 1,2 tys. zł i teraz bezczelnie podała go do sądu!! No śmiech na sali;-)Trzeba być prawdziwym deb***em żeby tak postąpić. Nagle co, olśnienia dostała i sobie przypomniała że lekarz jej skrobankę zrobił?? Ale chyba zapomniała że to ona sama go o to poprosiła, zapłaciła i moim zdaniem to właśnie ONA powinna być oskarżona a nie udaje teraz niewiniątko...
Rozwiń
obserwator...
obserwator... (16 czerwca 2008 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za jakaś głupia baba!!! Sama polazła na skrobankę, a potem dla rozgłosu oskarżyła doktora!!! Chyba lekarz nie przystawiał jej pistoletu do głowy żeby usunęła ciążę!!!
Rozwiń
FG55556
FG55556 (16 czerwca 2008 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JESTEM W PEŁNYM SZOKU,ŻE PROKURATURA NIE ULEGŁA NACISKOM MOHERÓW I SUKIENKOWYCH I UMOŻYŁA ŚLEDZTWO, BRAWO PRAWNICY!!STOP SZOŁOWSTWU I TALIBANOWI!!!RYDZ DO GAZU!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!