czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Bubel do reklamacji

Dodano: 2 kwietnia 2006, 22:10

Niezabezpieczone gniazdka, źle położone podłogi i tynk – tak wyglądają nowo oddane mieszkania czynszowe w Świdniku
Miało być tak pięknie – własne mieszkanie zamiast stancji. Jest oczekiwanie na fachowców, by w końcu usunęli usterki.

Pani Monika od stycznia mieszka z rodziną w bloku przy Modrzewiowej w Świdniku. Budynek Towarzystwa Budownictwa Społecznego „Lokum” powstał w systemie TBS. Oznacza to, że mieszkania muszą być wykończone tak, żeby można się było do nich od razu wprowadzić. Powinny w nich być m.in. podłogi, baterie kuchenne, łazienkowe, kuchenka gazowa, wanna, drzwi wewnętrzne. Ale to tylko teoria.
Lokatorzy mają na podłodze rozstępujące się panele i odstające listwy przypodłogowe, a na ścianach byle jak położony tynk. W przedpokoju straszą dwa niezabezpieczone kontakty, z których wystają druty.
– Nie chciałam odebrać tego mieszkania, bo miało usterki. Obiecano mi, że w ciągu miesiąca zostanie wszystko poprawione. Była ekipa. Chcieli zamalować źle położone fugi – mówi pani Monika Tobała, mieszkanka feralnego lokum. – Był też fachowiec od paneli. I nic nie zrobił. Oferował pomoc, ale jak mu zapłacę. A tak się cieszyliśmy, że nareszcie będziemy mieli swoje mieszkanie.
Pani Monika wraz z rodziną mieszkała na stancji. Bardzo jej zależało na przeprowadzce, bo tuż po przenosinach urodziło im się trzecie dziecko. – Wpłaciliśmy prawie 6 tys. zł kaucji i około 19 tys. tzw. partycypacji. A tu takie rozczarowanie. Czy dlatego, że jest to mieszkanie czynszowe, to ma być gorsze? – z żalem zauważa pani Monika.
Na dodatek w mieszkaniu panuje wilgoć. – Wietrzymy, ale i tak woda spływa po oknach i ścianach – wyliczają niezadowoleni lokatorzy. – Dzieci wciąż są przeziębione. W takich warunkach nie da się mieszkać.
– Budynek był oddawany do użytku w grudniu i ściany nie zdążyły wyschnąć. Plastykowe, szczelne okna sprawiają, że w mieszkaniach jest wilgoć. Przy tak długiej zimie nie jesteśmy w stanie za wiele zrobić – mówi Krzysztof Wilkołazki, prezes TBS „Lokum”.
– Usterki są zawsze i mimo naszych kontroli nie zawsze jesteśmy w stanie ich uniknąć. W poniedziałek (dzisiaj – red.) przeprowadzimy komisyjny przegląd gwarancyjny, spiszemy wszystkie usterki i przekażemy je wykonawcy. Ma on miesiąc na usunięcie wszystkich niedoróbek – mówi Zbigniew Wilczewski, inspektor nadzoru z TBS „Lokum”.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 marca 2017 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zibi taka fuszerka. Pewnie robił to Tomek (ryba)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!