czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Świdnik

Były komendant oskarżony o wyzysk zatrudniony na lotnisku w Świdniku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2012, 20:25

Andrzej G., b. komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, od 1 stycznia pracuje w P
Andrzej G., b. komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, od 1 stycznia pracuje w P

Były szef lubelskiej straży pożarnej oskarżony o to, że kazał podwładnym na służbie budować swój dom, został zatrudniony na świdnickim lotnisku. Odpowiada za bezpieczeństwo portu. – Trudno o dobrych specjalistów, a w jego sprawie nie ma jeszcze wyroku – tłumaczy zarząd spółki.

Andrzej G., b. komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, od 1 stycznia pracuje w Porcie Lotniczym Lublin. Dostał umowę na czas nieokreślony. – Został zatrudniony na stanowisku koordynatora ds. straży pożarnej i bezpieczeństwa – potwierdza Piotr Jankowski, rzecznik PLL.

Tymczasem, Andrzej G. czeka na proces. Prokuratura w Siedlcach oskarżyła go, że od marca 2000 r. do października 2001 r. kazał podwładnym pracować przy budowie swojego domu pod Lublinem. Robili to w czasie służby, kiedy powinni być w gotowości bojowej. Mieli m.in. rozładowywać materiały, wykonać instalację energetyczną i wodno-kanalizacyjną. Były do tego używane strażackie samochody, koparka i dźwig. Prokuratura uznała to za przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego w zamiarze osiągnięcia korzyści majątkowej. – Andrzej G. nie przyznał się do winy – informuje Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Andrzej G. otwiera listę 12 oskarżonych. Pozostali mają m.in. zarzuty korupcyjne. Na pierwszej rozprawie kilku strażaków zadeklarowało, że dobrowolnie poddadzą, się karze. Sprawa pozostałych oskarżonych, w tym Andrzeja G., oczekuje na wyznaczenie terminu.

Akt oskarżenia jest w Sądzie Rejonowym w Lublinie już od końca 2010 roku. Ale zarząd PLL uznał, że zarzuty ciążące na byłym komendancie nie są przeszkodą w powołaniu go na odpowiedzialne stanowisko w porcie. – W polskim prawie obowiązuje zasada domniemanej niewinności. Kto nie jest skazany prawomocnym wyrokiem, jest niewinny. Zatrudniając pracowników, występujemy o informację o niekaralności i w tym przypadku taką otrzymaliśmy – wyjaśnia Grzegorz Muszyński, prezes PLL.

Nabór do pracy na lotnisku ma ruszyć w ciągu najbliższych tygodni. W pierwszej kolejności zostaną przyjęci pracownicy lotniskowej straży pożarnej i służby ochrony. Ale na stanowisko objęte przez G. nie było konkursu, ani naboru. Prezes Muszyński przyznaje, że sam dokonał tego wyboru. – Zadecydowały względy fachowe: wykształcenie, wiedza i doświadczenie – tłumaczy prezes Muszyński.

• Czy pan wysłałby pracowników swojej spółki do budowy własnego domu? – spytaliśmy prezesa Muszyńskiego.

– Nigdy nie wziąłbym pracowników, nawet ze swojej prywatnej spółki. Naturalnie, jeśli zarzuty się potwierdzą i zapadnie prawomocny wyrok, wtedy, jak w każdym przypadku, pracownik pożegna się z pracą – odpowiada Muszyński.

Próbowaliśmy skontaktować się z Andrzejem G. w siedzibie portu. Ale gdy powiedzieliśmy, skąd dzwonimy, usłyszeliśmy: Wyszedł drugimi drzwiami.

Po kolejnej próbie kontaktu sekretarka przekazała, że Andrzej G. nie będzie rozmawiał z mediami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
podatnik
benydytka
krzoy
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

podatnik
podatnik (20 maja 2012 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może się ktoś w koncy Bytomiem zainteresuje.....?
Rozwiń
benydytka
benydytka (25 stycznia 2012 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejna zła decyzja zarządu portu, najpierw wystartowali z ustawionym przetargiem na furę na potrzeb VIP-ów na rok przed otwarciem portu, teraz zatrudniaja jakiegoś kolesia....ech wszystko to grubymi nićmi szyte, dlaczego nikt z organów nadzorczych nad zarzadem nie dobierze im się do ...., przecież oni nawet nie kryją się ze swoimi przekrętami. Na takie stanowisko powienna być wybrana osoba w drodze jakiegoś konkursu w oparciu o jego doświadczenie, wykształcenie. A wybrano jakieś pana, tylko dlatego że był strażakiem, a jakie on ma doświadczeniem w pracy na lotniksu, pewnie samolot widział tylko na rondzie w świdniku....szkoda gadać. Tylu ludzi nie ma pracy w Świdniku i okolicach, ciągle słychać że niedługo rusza rekrutacja do portu, a według mnie żadnej rekrutacji nie będzie bo tam już wszystko jest ustawione i zaklepane
Rozwiń
krzoy
krzoy (25 stycznia 2012 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aż strach pomyśleć jak ten port będzie zarządzany... Polska to nie kraj dla uczciwych ludzi. Z każdej strony bombardują nas przykłady że lepiej jest oszustom i złodziejom... Taki człowiek powinien schować się ze wstydu i nigdy nie powinien objąć odpowiedzialnego stanowiska!!! Ale nie w polsce jak widać ...budowa portu to lepsze miejsce dla strażaka Sama i Boba budowniczego w jednej osobie... a jak dostanie wyrok to w czym on może przeszkadzać... szumowiny są niezatapialne..
Rozwiń
milewski
milewski (25 stycznia 2012 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cały samochód mu wymienili rozpisując jako części do strażackich samochodów.
Rozwiń
brudny
brudny (25 stycznia 2012 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ten sam który był odpowiedzialny za spaloną szopkę. Ale sprawa uległa przedawnieniu!
Wybitna gnida.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!